Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Niewegetariańskie profesje?
Autor Wiadomość
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4244
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-08-10, 00:25   Niewegetariańskie profesje?

Cieszymy się, że wegetarianami bywają przedstawiciele profesji, niekojarzących się z wegetarianizmem. Np. sportowcy, kierowcy tirów itp. Ale jednak przypuszczam, że istnieją też profesje, przedstawiciele których wegetarianami nigdy nie bywają. Na liście wiadomych wegetarian w Wikipedii nie znalazłem żadnego marynarza, lotnika, polarnika, astronauta, wojskowego, policjanta. Jeśli ktoś zna takiego, proszę pisać.

Jeśli naprawdę niektóre z wymienionych profesji nie bywają wykonywane przez wegetarian, to bardzo ciekawie byłoby zrozumieć, czy to po prostu jeszcze nie pojawiły się takie przykłady, czy to dane profesje naprawdę nie nadają się do wykonania bez jedzenia mięsa. To jest ważne dla filozofii wegetariańskiej. Wyobraźmy sobie świat, w którym wegetarianizm zwyciężył, ale jeszcze nie ma mięsa syntetycznego na skalę przemysłową. Jeśli niektóre profesje nie nadają się do wykonania bez jedzenia mięsa, to kto będzie je wykonywał w takim świecie? Wtedy chyba będziemy zmuszeni ofiarować dla takich pracowników niektórą ilość owadów. Albo, być może, ryb (przy czym marynarze sami sobie nałowią).

Dodatkowe uwagi o dwóch ostatnich z ww. profesji. W krajach, gdzie istnieje przymusowy pobór do wojska, wśród wojskowych chyba mają być wegetarianie. Tu w jednym starym wątku nawet opisano, jak można w wojsku odżywiać się po wegetariańsku wymieniając jedzenie. I jeszcze wydaje mi się, że wśród policjantów mają być wegetarianie. Przecież to jest profesja dosyć rozpowszechniona i nie wymagająca osobliwych warunków mieszkaniowo-żywieniowych.

Dopiero co przyszło mi na myśl jeszcze takie: Indie bardzo pasują, żeby szukać tam przykładów!
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 31
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2012-08-10, 00:40   

Moj ojciec jest "marynarzem" konkretnie mechanikiem pokładowym, aktualnie pracuje na holowniku, więc bardziej żyje na stałym lądzie, ale większość życia pływał w dłuższych rejsach na statku.
Jest chyba wegetarianinem, "chyba" bo nie mam pewności, czy ryb czasem nie je, ale to nie jest człowiek, który by się określał jakąkolwiek ideologią. Nie je mięsa, bo uważa to za świństwo. Mogę zapytać, jak z jego posilaniem się na statku było, może się wtedy wyłamywał i jadł mięso, a może wpierniczał surówki z oliwą, co robi głównie teraz.
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
vanityy 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 4 razy
Wiek: 27
Posty: 2343
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-08-10, 00:54   

kiedyś leżał martwy pies przy drodze, znajoma zadzwoniła po jakieś tam służby od czystości [nie wiem jakich] przyjechali i zaczęła się awantura, że oni tego psa nie zabiorą bo nie muszą bo nie wchodzi to w ich zakres działań. kłótnia była na tyle ostra, że od pyskówki do pyskówki została wezwana policja w charakterze sądu ;)
pan policjant opierdzielił tych od sprzątania, że maja zabrać zwłoki. jak pojechali to pan powiedział, że nie rozumie jak tak ludzie mogą pozwalać na walanie się ciał martwych zwierząt i on to nawet mięsa nie je :)
_________________
- Tatooo. a gdzie sa ludzie? - pyta mały yeti
- Ludzie się skończyły - jedz dżem.


Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło
 
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 44 razy
Posty: 2331
Skąd: brrrr
Wysłany: 2012-08-10, 17:40   

na wegeforach pojawia się co jakiś czas marynarz
 
 
light sensitive 
Veg przez duże V
What next big sky



Pomogła: 11 razy
Wiek: 42
Posty: 1566
Skąd: z kąta
Wysłany: 2012-08-10, 22:58   

marynarz nie rzeznik. :)
_________________
„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4244
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-08-11, 00:30   

vanityy napisał/a:
pan policjant opierdzielił tych od sprzątania, że maja zabrać zwłoki. jak pojechali to pan powiedział, że nie rozumie jak tak ludzie mogą pozwalać na walanie się ciał martwych zwierząt i on to nawet mięsa nie je


Dobrze byłoby go znaleźć i przeprowadzić wywiad. :-)

arahja napisał/a:
na wegeforach pojawia się co jakiś czas marynarz


Bardzo ciekawie! Proszę o linki!
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4244
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-08-12, 22:35   

Najbardziej niepokoi mnie zawód polarnika. Istnieją takie informacje, że mięso pomaga ogrzewać się. Oto wątek, w którym o tym trochę pisano:
http://www.forumveg.pl/vi...&highlight=zimn
Ostatnio zmieniony przez D.M. 2012-08-12, 22:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4244
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-08-15, 00:33   

Przyszło mi na myśl, że byłoby dobrze, gdyby jakiś filantrop ogłosił o następujących warunkach premii dla ekspedycji antarktycznych:
1. Uczestnicy pierwszej ekspedycji do Antarktydy, która przetrwa tam zimę bez jedzenia ssaków i ptaków, otrzymują po 10000 euro (ale jeśli uczestników będzie więcej niż 10, to 100000 euro na wszystkich).
2. Uczestnicy pierwszej ekspedycji do Antarktydy, która przetrwa tam zimę bez jedzenia jakichkolwiek zwierząt, otrzymują po 100000 euro (ale jeśli uczestników będzie więcej niż 10, to 1000000 euro na wszystkich).
3. Uczestnicy pierwszej ekspedycji do Antarktydy, która przetrwa tam zimę bez jedzenia zwierząt i nabiału, otrzymują po 1000000 euro (ale jeśli uczestników będzie więcej niż 10, to 10000000 euro na wszystkich).

Można też wymagać czegoś analogicznego co do materiałów, z których zrobiono ubrania i sprzęt. Oczywiście, tam ma być stały wideo-monitoring działający tak, żeby nie wynikało wątpliwości co do tego, czy dotrzymano warunków.
Ostatnio zmieniony przez D.M. 2012-08-15, 00:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2875
Wysłany: 2012-09-30, 13:49   Re: Niewegetariańskie profesje?

WITAM :sloneczko:

D.M. napisał/a:
Najbardziej niepokoi mnie zawód polarnika. Istnieją takie informacje, że mięso pomaga ogrzewać się. Oto wątek, w którym o tym trochę pisano:
http://www.forumveg.pl/vi...&highlight=zimn
Ten temat nie ma nic wspólnego z zawodem polarnika tylko z odczuwaniem zimna w chłodniejsze dni co jest sprawą indywidualną.
D.M. napisał/a:
Przyszło mi na myśl, że byłoby dobrze, gdyby jakiś filantrop ogłosił o następujących warunkach premii dla ekspedycji antarktycznych:
Nikt już czegoś takiego nie ogłosi , ponieważ szereg osób będących weganami itp.uprawia tzw. himalaizm , wędrówki i wspinaczki w ujemnych temp. itd. itp. - co obecnie jest bardzo proste dzięki żywności lifolizowanej ( lekkiej odżywczej , łatwej w przygotowaniu, jak znalazł w ekstremalnych warunkach - także dla wszystkożerców ) - to samo dotyczy ekspedycji polarnych itd.itp.
Przykłady dań
http://sp.com.pl/Sklep.ph...egetaria%F1ska+
http://www.asport.pl/k/51...wegetarianskie/


Na uwagę zasługuje dr Xavier Mertz - weg.
http://en.wikipedia.org/wiki/Xavier_Mertz#Legacy
Trochę historii o pamiętnej arktycznej ekspedycji - w której ciężkie nieoczekiwanie warunki i splot innych wydarzeń wymusił na uczestnikach ekstremalne zachowania , powodując przykre konsekwencje
Australasian Antarctic Expedition 1911-1914.This is one of the most heroic and epic tales of Antarctic exploration.
http://www.coolantarctica...as%20Mawson.htm
Douglas Mawson: Science and Survival
http://www.convictcreatio...ory/mawson.html
Niestety ale uczestnicy z wycieńczenia- także Mertz- byli zmuszeni spożywać m.in. wątroby psów z silnie skoncentrowaną witaminą A co było przyczyna śmiertelnego zatrucia Mertza .
Taką też przyczynę podaje australijskie ministerstwo .
The death of Mertz
http://mawsonshuts.antarc...-death-of-mertz
Cytat:
In 1969 a medical analysis concluded that he died from eating too much dog liver with its high concentrations of Vitamin A, which can be toxic to humans.

ale warto zerknąć także w to miejsce ( szereg przypisów )
http://en.wikipedia.org/wiki/Xavier_Mertz#Legacy

Dla Mertza decyzja o jedzeniu psów była o tyle trudna ,że opiekował się i przygotowywał psy do ekspedycji w zimowych warunkach przez ok.18 miesięcy , do tego był weget.
Punkty orientacyjne , noszące po nim nazwę - to dwa lodowce oraz dolina
http://www.coolantarctica...ertz_xavier.htm





Inny przykład
Carla Pike weganka będąca w składzie stałej ekspedycji antarktycznej mającej na celu ochronę dziedzictwa kulturowego , artefaktów Antarktyki - zima 2008
http://www.nhm.ac.uk/natu...tors/index.html
O swoim weganizmie podczas ekspedycji
http://www.nhm.ac.uk/natu...-archive/?p=192

Jak widać nie ma problemów.


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4244
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-09-30, 23:58   

Dziękuję, krzysztof, za bardzo ciekawe informacje.

Co do Xaviera Mertza, to napisano, że był on w większości wegetarianinem (essentially vegetarian); chciałoby się jednak, żeby w całości. A podczas ostatniej ekspedycji był on zmuszony jeść mięso psów.

Dlatego bardziej ciekawy jest przykład Carli Pike. Ale, o ile rozumiem, "conservation expedition" to coś trochę innego, niż klasyczna naukowa ekspedycja do Antarktydy. Czym różnią się warunki życia? Czy odbywa się to niedaleko od oceanu, czy daleko?

Cóż do żywności lifolizowanej, to nie bardzo rozumiem, jak ona jest powiązana z tym tematem. Główna jej osobliwość, o ile rozumiem: nie psuje się, bo nie zawiera wody. A dlaczego pomaga ona wegetarianom zajmować się czymś ciężkim?
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11308
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-10-01, 11:00   

D.M. napisał/a:
A dlaczego pomaga ona wegetarianom zajmować się czymś ciężkim?

Bo jest lekka i nie obciąża bagażu przy wędrówce, nie ma konserwantów.

Przykładowe dania na stronce
http://www.sklep-turystyc...wegetarianskie/
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
werty
Łamacz Klawiatur


Pomógł: 6 razy
Wiek: 52
Posty: 390
Wysłany: 2012-10-01, 19:06   

no kurna wymiękam jeden gość podaje materiał dla możliwie całościowego wglądu w temat a drugi jak ta łajza jedna niegramotna,coś tam biadoli kombinuje,zresztą zapoznaj się dobrze z tłumaczeniem słówka essentially nim coś na nowo mądrego napiszesz,bo widzę,ze masz poważne problemy z percepcją rzeczywistości a być może żyjesz już w światach równoległych
http://pl.bab.la/slownik/...ski/essentially

dalej jeszcze lepszy odjazd
krzysztof napisał/a:
Trochę historii o pamiętnej arktycznej ekspedycji - w której ciężkie nieoczekiwanie warunki i splot innych wydarzeń wymusił na uczestnikach ekstremalne zachowania , powodując przykre konsekwencje
Australasian Antarctic Expedition 1911-1914.This is one of the most heroic and epic tales of Antarctic exploration.
http://www.coolantarctica...as%20Mawson.htm
Douglas Mawson: Science and Survival
http://www.convictcreatio...ory/mawson.html
Niestety ale uczestnicy z wycieńczenia- także Mertz- byli zmuszeni spożywać m.in. wątroby psów z silnie skoncentrowaną witaminą A co było przyczyna śmiertelnego zatrucia Mertza .
Taką też przyczynę podaje australijskie ministerstwo .
e



Cytat:
For Mawson, this was a concern because the dogs had been so loyal. For Mertz, it was soul destroying. Not only had he spent 18 months caring for the dogs as his children, he was also a vegetarian. On December 15, the weakest dog was killed to feed to the others and the men



D.M. napisał/a:
A podczas ostatniej ekspedycji był on zmuszony jeść mięso psów.

Na pewno BABCIE CIOCIE I TROSKLIWE MAMCIE STAŁY Z WAŁKIEM i zmuszały Mertza do jedzenie mięsa

D.M.-przestań pisać wieczorowa porą bo ci to wybitnie nie służy,a może coś wciągasz tak po kresce,jakie rurki stosujesz,to chyb tez coś z ekstremalnych wyborów no nie.A może ty jesteś nudzącym się koputerowym marszczyfredem.

o mein gott to jest jakaś recydywa małego Kazia,nie jest wege bo zjada zmuszonyw chwili zagrożenia życia mieso psa i umarł :shock:
Ostatnio zmieniony przez werty 2012-10-01, 19:11, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4244
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-10-01, 22:46   

Aha, już zrozumiałem trochę lepiej o ekspedycji Carli Pike. Oni zajmują się ochroną zabytków (starych stacji antarktycznych). Rozumiem tak, że znajdują się tam tak samo długo, jak i zwykli badacze Antarktydy. Tylko występująca w tym przypadku ekspedycja znajdowała się niedaleko oceanu. Więc, jest jeszcze trochę pola działalności dla wspomnianych wyżej filantropów. :) Niech wegetarianie przezimują na biegunie południowym. Oprócz tego, na razie nie wiem o istnieniu wegetarian wśród lotników i astronautów oraz zawodowych wojskowych.

Za kilkanaście lub kilkadziesiąt minut odpowiem też na marudzenia szanownego pana werty.

[ Dodano: 2012-10-01, 23:28 ]
werty napisał/a:
zapoznaj się dobrze z tłumaczeniem słówka essentially

Naprawdę ciekawie uważnie z tym zapoznać się.
http://slowniki.pwn.pl/angielski/en/essentially
Więc, "zasadniczo, w gruncie rzeczy". Dalej, co może oznaczać "zasadniczo"?
http://sjp.pwn.pl/szukaj/zasadniczo
1. «w sposób zasadniczy»
2. «właściwie, na ogół»
3. «nie odstępując od przyjętych zasad»

Więc, według znaczenia 2, można rozumieć tak, jak właśnie i zrozumiałem, zwłaszcza jeżeli zobaczyć, co oznacza "na ogół":
http://sjp.pwn.pl/szukaj/na%20og%C3%B3%C5%82
«przeważnie, zazwyczaj»

Ale, uwzględniając znaczenie 3, można też przypuścić, że rozpatrywany polarnik nie odstępował od zasady wegetarianizmu (póki to nie okazało się konieczne). Ale wydaje mi się, że jednak znaczenie 2 odpowiada właściwemu tłumaczeniu. Po pierwsze, oprócz "zasadniczo" mamy jeszcze "w gruncie rzeczy", występujące chyba jako synonim do "zasadniczo" w wyjaśnieniu tłumaczenia. Co raczej oznacza "w gruncie rzeczy": «przeważnie, zazwyczaj» czy «nie odstępując od przyjętych zasad»? Chyba raczej pierwsze. Po drugie, wydaje mi się, że po angielsku zostałby użyty jakiś inny wyraz czy zwrot, gdyby chciano powiedzieć o bardzo konsekwentnym wegetarianizmie.

werty napisał/a:
Na pewno BABCIE CIOCIE I TROSKLIWE MAMCIE STAŁY Z WAŁKIEM i zmuszały Mertza do jedzenie mięsa

Zupełnie nie miałem na myśli analogii z jakimiś babciami i ciociami. Miałem na myśli tylko to, o co i chodziło rzeczywiście.

I główna myśl, dlaczego tamten przykład nie jest tak ciekawy, jak chciałoby się: bo w tamtym przypadku nie udało się przeprowadzić ekspedycji bez mięsa. Więc, przykład nic nie mówi o możliwości dotrzymywać wegetarianizmu w ekspedycjach polarnych.

[ Dodano: 2012-10-01, 23:31 ]
Surri napisał/a:
Bo jest lekka i nie obciąża bagażu przy wędrówce, nie ma konserwantów.

Aha, zrozumiałem: to jest ważne w trudnych długich ekspedycjach i rzeczywiście zamienia mięso w tym sensie, że zawiera dużo kalorii w małej objętości.
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4244
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-10-02, 22:15   

:offtopic:
D.M. napisał/a:
A podczas ostatniej ekspedycji był on zmuszony jeść mięso psów.

werty napisał/a:
Na pewno BABCIE CIOCIE I TROSKLIWE MAMCIE STAŁY Z WAŁKIEM i zmuszały Mertza do jedzenie mięsa

Być może, w tym miejscu jakoś nie bardzo standardowo użyłem słowa "zmuszony"? Miałem na myśli, że zmusiły go do tego okoliczności. Być może, werty nie wydałoby się, że czegoś nie rozumiem, gdybym napisał tak: "A podczas ostatniej ekspedycji musiał on jeść mięso psów."

Ależ jednak w zacytowanym przez werty tekście napisano analogicznie:
Cytat:
Niestety ale uczestnicy z wycieńczenia- także Mertz- byli zmuszeni spożywać m.in. wątroby psów


[ Dodano: 2012-10-02, 22:19 ]
I dodatkowo warto zauważyć, że, o ile teraz rozumiem, Mertz uczestniczył tylko w jednej ekspedycji antarktycznej. Dlatego tym bardziej jego przykład nie pokazuje, że wegetarianie mogą być polarnikami. Natomiast przykład Pike pokazuje.
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4244
Skąd: Kielce
Wysłany: 2019-09-07, 15:11   

Niedawno widziałem informacje o współczesnych posiłkach dla polskich wojskowych. Jestem zadowolony, że tam istnieją wersje wegetariańskie. Przypuszczam, że jednak nie ma wersji wegańskich (prawdopodobnie, takie wersje miałyby przewidywać też tabletki B12 i D).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group