Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak wymagającym Weganem jesteś ? :)
Autor Wiadomość
va
[Usunięty]

Wysłany: 2012-10-30, 23:59   

a kto im ten rosół gotował? bo jakbys to miala byc ty to przeciez do gotowania rosolu cie nikt nie zmusi
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 31
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2012-10-31, 08:25   

Rosół był przygotowany, obiadu zawsze trzeba skosztować przed podaniem. Przygotowuje się im samemu podwieczorek.

Ale cieszę się że ominęło mnie próbowanie tłustej wody w której moczono zwłoki kury. Ohyda.
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
czerwony_autobus 
Veg przez duże V



Pomogła: 17 razy
Wiek: 27
Posty: 1686
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2012-10-31, 15:20   

Nie można wziąć na łyżkę i w nią wsadzić palucha?
_________________
"Kto oburza się na Hitlera, że traktował narody, które chciało mu się nazwać ''minderwertig'', tak jak my traktujemy zwierzęta, niech nie traktuje sam zwierząt tak jak Hitler ludzi!" - Hugo Steinhaus
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 31
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2012-10-31, 17:05   

O o, to jest chyba dobry pomysł, myślałam czy może tak nie zrobić następnym razem.
To nie będzie dziwactwo?
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
czerwony_autobus 
Veg przez duże V



Pomogła: 17 razy
Wiek: 27
Posty: 1686
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2012-10-31, 17:09   

Jeśli wytłumaczysz dlaczego to nie będzie to dziwne, przecież można mieć nawet uczulenie i wtedy też jakoś trzeba sobie poradzić.
_________________
"Kto oburza się na Hitlera, że traktował narody, które chciało mu się nazwać ''minderwertig'', tak jak my traktujemy zwierzęta, niech nie traktuje sam zwierząt tak jak Hitler ludzi!" - Hugo Steinhaus
 
 
Kornela.M. 
Mały Veg
szynszylowa mama



Wiek: 35
Posty: 19
Skąd: Wał-brzych
Wysłany: 2012-11-01, 19:56   

Jako jeszcze wege...
Cytat:
Jak bardzo pilnujecie co jadacie?
średnio na jeżą. Byleby nie miało ekstra-długiego skłądu. I słoiczków unikam jak ognia, nawet tych dla dzieci.
Cytat:
Czy zawsze dokładnie czytacie składy produktów?
Nie :) Ale coraz częściej łapię się na tym, że w sklepie sprawdzam, co jest w składzie jogurtu (chociaż od roku zdarzyło mi się to 2 razy), kiedy okazało się, że kupiłam kefir, który dziwnie smakował, zajrzałam w skład, a tam żelatyna... Generalnie składy czytam już w domu i rzadko kiedy kupuję drugi raz tę samą rzecz ;)
Cytat:
Czy przymykacie oko czasami na jakieś małe ilości nie wegańskich (u mnie wegetariańskich) składników?
Jak sa produkty niewegetariańskie - nie tknę kijem przez szmatę.
Cytat:
Czy pilnujecie aby np mama nie pokroiła pomidora dla was tym samym nożem którym kroiła szynke?
Jak robię mężowi kanapki, to najpierw robię wszystkie takie same, potem robię mu "upgrade" o mięcho, ale ma być pokrojone ew. sam je musi pokroić. Chyba jedyny sposób. Ew. mięso kroję na sam koniec, kiedy moje kanapki są już w drugim pokoju :)
Cytat:
A gdy np dzielisz się posiłkiem z mięsożernym partnerem, pilnujesz aby widelec i noż którym jadł mięso nie był używany w Twoim daniu ?
Hm, czasami zdarza nam się "podjadać" komuś z talerza, ale nie wiem... zwracam uwagę tylko na to, żeby dokładnie oblizał widelec.
Cytat:
Czy zdarza wam się czasami świadomie jeść coś nie wegańskiego?
Na razie tak ;) ale coraz częściej rezygnuję z nabiału, więc powoli, powoli... niewegetariańskiego NIGDY :evil:
Cytat:
Zdarza Wam się kupować produkty nie wege/nie wegan? (np. jeśli ktoś Was o to poprosi?)
Tak. Chociaż mąż trupa ma sobie kupować sam.
Cytat:
Zdarzyło Wam się przygotowywać mięsne dania dla kogoś?
Dwa razy w życiu robiłam mielone. Myślałam, ze zwymiotuję, jak włożyłam łapę w tę breję. Potem powiedziałam kategoryczne "nie", mąż mój nie wymaga ode mnie żadnych chorych poświęceń tego typu :)

filifjonka napisał/a:
Odkąd jestem wege, nie tylko nie jem mięsa - nawet go nie dotknęłam przez ten niemal rok. Ale o ile z wegetarianizmu można się tłumaczyć, o tyle wymigiwanie się od zrobienia kanapki z szynką może być uznane za świrowanie.
Bo dotykanie mięsa jest tak samo obrzydliwe, jak rozcięcie sobie brzucha i pomacanie własnej wątroby... I cóż, dla innych ludzi to jest świrowanie. Zawsze możesz te plasterki łapać końcówką widelca i tak przenosić na kanapkę.

Zresztą, mam podobny dylemat... pracuję (czy już teraz raczej pracowałam) na świetlicy środowiskowej, zaraz obok nas jest inna, socjoterapeutyczna przed dwa dni w tygodniu, i dzieci przybiegają do mnie grac w piłkarzyki. Pominęłam milczeniem to, ze przynoszą kanapki i jedzenie i mi kruszą... Ale na litość boską... dziesięciolatkom te baby (każda po 30 lat doświadczenia) zrobiły Gorące Kubki Kisielek i Budyń, inne dostały Zupki chińskie. Kolejnego dnia biegały z kabanosami (dobra, może i mięso, może i przetworzone, ale w porównaniu z zupką o niebo lepsze), ale aż mi się żal zrobiło... wiesz, czego? Jak przyszedł do mnie chłopiec z tamtej świetlicy, gra w piłkarzyki, nagle zaburczało mu w brzuchu. Mówi, że jest głodny, na co wyciągnęłam potężnych rozmiarów jabłko i mu podałam. Zmierzył je wzrokiem, odmówił i pobiegł do swojej świetlicy, bo tam panie miały takie tanie masełko czekoladowe z Tesco i wrócił cały umorusany tym czymś na uśmiechniętej buzi.
I mam dylemat co zrobić - bo serwując im "zdrowe jedzenie" dzieci się zrażą, bo w domu jadają taki chłam jak wyżej opisany, skoro im na świetlicy nie przeszkadza... Z drugiej strony sumienie mi zakazuje dawania takiego czegoś.. Ale kanapek z marmoladą nie mogę dawać w nieskończoność :(
 
 
czerwony_autobus 
Veg przez duże V



Pomogła: 17 razy
Wiek: 27
Posty: 1686
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2012-11-01, 20:07   

Zrób jakieś czekoladowe (korabowe) batoniki musli ktore nie wyglądają zbożowo tylko właśnie czekoladowo, jest jeszcze szarlotka, i inne dość zdrowe rzeczy. Trzeba je tak po trochę przekonywać do zdrowego
_________________
"Kto oburza się na Hitlera, że traktował narody, które chciało mu się nazwać ''minderwertig'', tak jak my traktujemy zwierzęta, niech nie traktuje sam zwierząt tak jak Hitler ludzi!" - Hugo Steinhaus
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 31
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2012-11-01, 20:44   

A orzechów dzieciaki nie lubią? Albo może zależy jak podasz? Ja zawsze gardziłam jabłkami, chyba że mi je tatuś obrał i pokroił na kawałki. No i takiego banana to nigdy bym nie odmówiła.
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4240
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-11-03, 23:39   

czerwony_autobus napisał/a:
Nie można wziąć na łyżkę i w nią wsadzić palucha?

Ręka po innemu odczuwa ciepło, niż usta. Dlatego prawidłowiej byłoby tak: spróbować wargami, ale nie łykać; czy nawet wziąć do ust, ale nie łykać i wypluć, a potem rzetelnie wypłukać usta wodą.

A poza tym, samo w sobie zajmowanie się posiłkami niewegetariańskimi wykracza poza "wymagający" weganizm.
 
 
mee
Veg Dojrzały


Posty: 58
Wysłany: 2013-01-23, 10:46   

To jest dobre pytanie, ale zadalam je sobie w kontekscie uzywania skory i produktow skorzanych. Na moim obecnym etapie moralnym to, ze kupuje takie artykuly w lumpeksie jest to dla mnie do przyjecia. Poniewaz nie zostaly one wyprodukowane przez moj popyt, dla mnie. Nie napedzam moim aktem zakupu tego procederu. Zatem pod wzgledem etycznym jest to dla mnie ok. Natomiast nie wykluczam,. ze nastapi tu zmiana i szczerze mowiac spodziewam sie jej.
Ostatnio zmieniony przez mee 2013-01-23, 10:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
buu 
Ostoja Wiedzy
o ironio,muzo ma!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 25
Posty: 576
Skąd: Nederland
Wysłany: 2013-01-23, 15:02   

Kornela.M. napisał/a:
I mam dylemat co zrobić - bo serwując im "zdrowe jedzenie" dzieci się zrażą, bo w domu jadają taki chłam jak wyżej opisany, skoro im na świetlicy nie przeszkadza...


Jak moja prababcia mówiła, jak jesteś naprawdę głodna to zjesz. Nie podoba Ci się to przykro, nic innego nie mam.
Takie wydziwianie jest irytujące.
_________________
"Jon: Liz tu będzie lada moment! (spogląda na zegarek) Czekaj... Zegarek mi stanął! Teraz to ona NIGDY tu nie dotrze!
Garfield: Oby jego gatunek nigdy się nie rozmnożył."
 
 
czerwony_autobus 
Veg przez duże V



Pomogła: 17 razy
Wiek: 27
Posty: 1686
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2013-01-23, 20:12   

mee napisał/a:
To jest dobre pytanie, ale zadalam je sobie w kontekscie uzywania skory i produktow skorzanych. Na moim obecnym etapie moralnym to, ze kupuje takie artykuly w lumpeksie jest to dla mnie do przyjecia. Poniewaz nie zostaly one wyprodukowane przez moj popyt, dla mnie. Nie napedzam moim aktem zakupu tego procederu. Zatem pod wzgledem etycznym jest to dla mnie ok. Natomiast nie wykluczam,. ze nastapi tu zmiana i szczerze mowiac spodziewam sie jej.
nie wiem jak w lumpeksach, w Twoim mieście, ale dwa główne w mojej okolicy jak na cotygodniowej wyprzedaży nie sprzedadzą towaru idzie on na czyściwo do maszyn. Więc lepiej żeby śmierć zwierzęcia przełożyła się na ogrzanie kogoś niż na wyczyszczenie maszyny. Ale to tylko moje tłumaczenie moich kaszmirowych swetrów.
_________________
"Kto oburza się na Hitlera, że traktował narody, które chciało mu się nazwać ''minderwertig'', tak jak my traktujemy zwierzęta, niech nie traktuje sam zwierząt tak jak Hitler ludzi!" - Hugo Steinhaus
 
 
xwegax 
Łamacz Klawiatur
Skinheadfrau



Wiek: 33
Posty: 279
Skąd: Grochów
Wysłany: 2013-01-30, 02:40   

Surri napisał/a:
Zdarza Wam się kupować produkty nie wege/nie wegan? (np. jeśli ktoś Was o to poprosi?)


Tak, wychodzę z założenia że ta osoba kupiłaby je sama, gdyby np. nie leżała chora w domu.

Cytat:
Zdarzyło Wam się przygotowywać mięsne dania dla kogoś?


Nie - nie umiem i nie lubię gotować. Czy byłabym to skłonna zrobić- patrz wyżej.

lovela5 napisał/a:
Jak bardzo pilnujecie co jadacie?


staram się zdrowo i niezbyt kalorycznie odżywiać ;)

Cytat:
Czy zawsze dokładnie czytacie składy produktów?


Tak, szczególnie że mam alergię na 2 rzeczy powszechnie dodawane do wielu wyrobów.

lovela5 napisał/a:
Czy przymykacie oko czasami na jakieś małe ilości nie wegańskich składników?


Tak - dotyczy to głównie rozmaitych kwasów tłuszczowych i wzmacniaczy smaku, ale też wit. D3. Ogólnie ważniejsze dla mnie jest niekorporacyjne pochodzenie produktu- nie kupiłabym koncernowego wyrobu nawet z certyfikatem.

Cytat:
Czy pilnujecie aby np mama nie pokroiła pomidora dla was tym samym nożem którym kroiła szynke ?


Nie przesadzajmy, nie zwiększyłoby to popytu na szynkę.

lovela5 napisał/a:
A gdy np dzielisz się posiłkiem z mięsożernym partnerem, pilnujesz aby widelec i noż którym jadł mięso nie był używany w Twoim daniu ?


Mąż jest weganinem. Ale jak się dzielę z mamą czy przyjaciółką, nie podchodzę do tego aż tak rygorystycznie.

Cytat:
Czy zdarza wam się czasami świadomie jeść coś nie wegańskiego?


niestety - patrz sąsiedni temat. Alergia na soję mnie powaliła. Ale walczę dzielnie.
_________________
KOCHASZ PSY I KOTY? NIE ROZMNAŻAJ, I TAK RODZI SIĘ ICH ZA DUŻO, ŻEBY KAŻDY MÓGŁ ZNALEŹĆ KOCHAJĄCY DOM...
***
Fundacja
***
Oi!
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11305
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-01-30, 09:53   

czerwony_autobus napisał/a:
mee napisał/a:
To jest dobre pytanie, ale zadalam je sobie w kontekscie uzywania skory i produktow skorzanych. Na moim obecnym etapie moralnym to, ze kupuje takie artykuly w lumpeksie jest to dla mnie do przyjecia. Poniewaz nie zostaly one wyprodukowane przez moj popyt, dla mnie. Nie napedzam moim aktem zakupu tego procederu. Zatem pod wzgledem etycznym jest to dla mnie ok. Natomiast nie wykluczam,. ze nastapi tu zmiana i szczerze mowiac spodziewam sie jej.
nie wiem jak w lumpeksach, w Twoim mieście, ale dwa główne w mojej okolicy jak na cotygodniowej wyprzedaży nie sprzedadzą towaru idzie on na czyściwo do maszyn. Więc lepiej żeby śmierć zwierzęcia przełożyła się na ogrzanie kogoś niż na wyczyszczenie maszyny. Ale to tylko moje tłumaczenie moich kaszmirowych swetrów.

W szmateksie w którym ja pracowałam towar który nie zszedł nam na sklepie... szedł do kolejnego sklepu, nasz sklep dostawał za to z tych innych i tym o to sposobem codziennie był ,,nowy towar" :lol: . Droga do trafienia na czyściwo była długa. Generalnie nie razi mnie kupowanie skóry w szmateksach, ale skóra jest tak czy siak dla mnie obrzydliwa to raz, a dwa, po co ma mi jakiś tradycjonożerca wytykać niekonsekwencje? No i w ogóle po kiego czorta mi te skórzane rzeczy? A wełna mnie ,,gryzie"
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-01-30, 12:27   

Surri napisał/a:
No i w ogóle po kiego czorta mi te skórzane rzeczy?


Dokładnie, jak masz wybór to po co kupować skórę. Skóra droga i śmierdzi :)

Hue hue, a jak widzę panie w futrach, to się zastanawiam jak to możliwe, że nie wstydzą się w tym chodzić po ulicy... przypominają mi wielkie ludzio-wiewiórki :D

Jeśli chodzi o pokarm to jestem dość restrykcyjna. Wszystkie etykiety badam uważnie, w zasadzie staram się jak mogę unikać przetworzonych produktów. Noo... ale jak widzę coś takiego "może zawierać śladowe ilości mleka" to olewam.

Myślę, że nie pasowałoby mi korzystanie z noża czy widelca po osobie, która właśnie zajadała się tłustą kiełbachą z grilla...fe. Nie chodzi o to, żeby od razu taki nóż wrzątkiem zalewać, ale wytrzeć w serwetkę nie zaszkodzi :D

A gdy idę w gości, do ludzi którzy nie znają mnie pod kątem kuchni, uprzedzam, że jestem weganką, żeby potem nie było napięcia, gdy pani domu kładzie na stół pieczeń :mrgreen: , a wszystkie sałatki dookoła maja w składzie majonez czy szynkę. Zazwyczaj przynoszę coś zrobionego przeze mnie... smaczny sposób zarażania weganizmem.

Parę zgrzytów było w mojej wegańskiej karierze, do dziś babcia żywi do mnie uraz, bo nie chciałam spróbować galaretki w czekoladzie jaką kupiła mi na święta. Babcia czy nie babcia, nie zamierzam łamać swoich zasad. Z babcią widuję się raz czy dwa razy na miesiąc, natomiast na własną twarz patrzę co dzień przy porannym myciu zębów.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group