Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Surri
2013-02-12, 17:56
Niefortunne skutki uboczne hipsterskiego wegetarianizmu
Autor Wiadomość
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-02-13, 13:08   

Ja tam już nie wiem co jest hipsterstwem a co nie. Jak się stara wyróżniać to hipster? Mi to tam rybka. Niech każdy nosi co lubi. A czy weganizm jest objawem hipsterstwa? Hm...nawet jeśli tak to OK, przynajmniej będzie więcej wege knajp i wege eventów powstawało, wszyscy na tym skorzystamy :) peace
 
 
soulsugah 
Veg Niebanalny



Wiek: 28
Posty: 87
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-02-13, 13:27   

Jo_Super napisał/a:
Ja tam już nie wiem co jest hipsterstwem a co nie. Jak się stara wyróżniać to hipster? Mi to tam rybka. Niech każdy nosi co lubi. A czy weganizm jest objawem hipsterstwa? Hm...nawet jeśli tak to OK, przynajmniej będzie więcej wege knajp i wege eventów powstawało, wszyscy na tym skorzystamy :) peace

I ja już nie wiem. Z resztą też się zgadzam. :)
 
 
buu 
Ostoja Wiedzy
o ironio,muzo ma!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 25
Posty: 576
Skąd: Nederland
Wysłany: 2013-02-13, 13:58   

hexehexe napisał/a:
ta moda to jakaś niepojęta potęga, nigdy nie rozumiałam dlaczego słowa "ale to jest modne!" mają siłę.)


A! Bo jak już się chce iść za modą to trzeba wybierać to co dla nas najlepsze, a nie wszystko co pokazują.

z kwejka:
http://kwejk.pl/obrazek/1...-over-9000.html

Cholera, macie linka.
_________________
"Jon: Liz tu będzie lada moment! (spogląda na zegarek) Czekaj... Zegarek mi stanął! Teraz to ona NIGDY tu nie dotrze!
Garfield: Oby jego gatunek nigdy się nie rozmnożył."
Ostatnio zmieniony przez buu 2013-02-13, 14:09, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2013-02-13, 14:37   

Veg kształci. Pierwszy raz słyszę o takiej subkulturze.

wiki napisał/a:
Wyznacznikiem stylu hipsterów jest deklarowana niezależność wobec głównego nurtu kultury masowej (tzw. "mainstreamu") i ironiczny stosunek do niego oraz akcentowanie swojej oryginalności i indywidualności (...)

Dążenie więc do odmienności, odrębności swej osoby jako jednostki (...)



Wegetarianie to nie hipsterzy. Przecież niejedzenie mięsa nie jest wynikiem dążenia do odrębności czy oryginalności. Chyba się jeszcze nie spotkałem z wegetarianinem, który tak by określił powód swojego postępowania. Być może gdzieś żyją takie wyjątki, ale wiadomo - potwierdzają regułę.

Natomiast poprzez swój wegetarianizm zyskujemy odmienność na pewnym polu. Odmienność jednak nie jest "hipsterstwem". Hipsterkami byłyby wtedy trzydziestoletnie dziewice, hipsterem byłby każdy gej. Chyba jednak to nie to.

Na pierwszy rzut oka i po pięciominutowym przewertowaniu neta wydaje mi się, że "hipsterstwo" wyraża się głównie przez wizerunek, w który chce się włożyć jak najwięcej pewnego rodzaju artyzmu. Do tego jeszcze trochę rozmiłowania w awangardowej muzyce i filmie. Nic więcej nie należy pod to podciągać.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
Ostatnio zmieniony przez taffit 2013-02-13, 14:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Roach 
Ostoja Wiedzy



Pomógł: 2 razy
Posty: 465
Wysłany: 2013-02-13, 16:43   

taffit napisał/a:
Veg kształci. Pierwszy raz słyszę o takiej subkulturze.

wiki napisał/a:
Wyznacznikiem stylu hipsterów jest deklarowana niezależność wobec głównego nurtu kultury masowej (tzw. "mainstreamu") i ironiczny stosunek do niego oraz akcentowanie swojej oryginalności i indywidualności (...)

Dążenie więc do odmienności, odrębności swej osoby jako jednostki (...)



Wegetarianie to nie hipsterzy. Przecież niejedzenie mięsa nie jest wynikiem dążenia do odrębności czy oryginalności. Chyba się jeszcze nie spotkałem z wegetarianinem, który tak by określił powód swojego postępowania. Być może gdzieś żyją takie wyjątki, ale wiadomo - potwierdzają regułę.

Natomiast poprzez swój wegetarianizm zyskujemy odmienność na pewnym polu. Odmienność jednak nie jest "hipsterstwem". Hipsterkami byłyby wtedy trzydziestoletnie dziewice, hipsterem byłby każdy gej. Chyba jednak to nie to.

Na pierwszy rzut oka i po pięciominutowym przewertowaniu neta wydaje mi się, że "hipsterstwo" wyraża się głównie przez wizerunek, w który chce się włożyć jak najwięcej pewnego rodzaju artyzmu. Do tego jeszcze trochę rozmiłowania w awangardowej muzyce i filmie. Nic więcej nie należy pod to podciągać.


Niestety mit hipstera właśnie po to powstał, by gnębić inność.
 
 
 
hexehexe 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Posty: 516
Wysłany: 2013-03-01, 21:50   

Cytat:
Kto to eunusznik :lol: zdefiniuj proszę :-)


hahaha eunusznik? Eunuszek! Zdrobnienie od "eunuch". A eunuch to taki wiesz... pozbawiony tego, na czym niby męskość się koncentruje. Np. za równie odrzucająco eunuchowaty uważam głos faceta z reklamy serka Almette: "Ach jak przyjemnie tralalala" - bardzo niemęski głos. No i styl ubierania się oraz gesty mogą bardzo zniewieszczać faceta...


Cytat:
Nienawidzę takiego podejścia, że wszystko co nastolatka mówi na "nie" jest nieprawdą (nie piję tu do Ciebie, tylko ogólnie).


No wiem wiem, to był przykład. Nie twierdzę, że WSZYSTKO co małolata mówi takie jest, ale u niektórych ćwiczenie umiejętności wygłaszania własnej opinii (u niektórych! :) ) tak właśnie wygląda.

Mnie też to wkurza, bo zdarzyło się nieraz, że ktoś mnie o to oskarżył, co mocno mnie zdumiało. Np. wujek; sam zaczął oczywiście temat niejedzenia mięsa (podczas imienin) i palnął swą złotą refleksję: "Ja myślę, że ty nie jesz mięsa bo chcesz pokazać, że jesteś inna." Nie wiem nawet jak to skomentować- szkoda nerwów, chyba nie?


Cytat:
Ale spoko, nie noszę takich okularów ^^


Całe szczęście! Cieszę się z każdej uratowanej przed tą obleśną mody osoby :mrgreen:

Lubię ludzi oryginalnych, ale gdy ta oryginalność wypływa z serca, z pasji. Np. mam koleżankę która fascynuje się XIX-wiecznymi klimatami, chodzi na zajęcia w gorsecie (tak!), czesze się w wymyślne koki, ubiera się specyficznie- w jej przypadku to nie jest fałsz i ślepe ganianie za modą, tylko autentyczne zainteresowanie. Bardzo to lubię.

A moda zbiorowa...wszyscy oryginalni aż się tworzy grupki "oryginalnych wg tego samego wzoru". Po prostu pozwalają sobie na "oryginalność" ale w obrębie pewnych dopuszczalnych wzorców, np. "Kupię se okulary babcine ale żeby nie było że zrobię to jak wszyscy, to wybiorę nie czarne a różowe" -.-
Ostatnio zmieniony przez hexehexe 2013-03-01, 21:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
szynka-szynka 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 79 razy
Wiek: 24
Posty: 2342
Skąd: blabla
Wysłany: 2013-03-01, 22:38   

Cytat:
"Ach jak przyjemnie tralalala" -


To relkama Turka

Ah jak przyjemnie ten delikatny smak
to Turek świeży serek
prawdziwy właśnie tak

:mad:
_________________
~a Degon dupę da
Ostatnio zmieniony przez szynka-szynka 2013-03-01, 22:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Naziyah 
Ostoja Wiedzy


Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Posty: 457
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-01, 22:40   

hexehexe napisał/a:
Ja myślę, że ty nie jesz mięsa bo chcesz pokazać, że jesteś inna


Jak moja mama: "nie jesz mięsa bo chcesz się od nas odciąć!" (w sensie od moich rodziców). A ja przecież bardzo cieszyłabym się gdyby przeszli na wegetarianizm, żebyśmy mogli jeść to samo....

Mi w hipsterstwie przeszkadza to, że zawłaszcza właśnie fajne rzeczy (jak np. wegetarianizm) i nadaje im łatkę zajebistości, przez co paradoksalnie prowadzi do tego, że staje się to mainstreamowe i w efekcie wyzute z treści, przestaje za tym stać cokolwiek głębszego, a wchodzi za to komercja.

Kiedyś poznałam wracając z imprezy jakiegoś pół-Włocha, handlarza podrobionych toreb i najprawdopodobniej stręczyciela, bo bardzo zachęcał mnie na znalezienie sobie sponsora, bo jak powiedział: "wyglądasz inaczej niż te dziewczyny wszystkie, o takie jak te... (i tu przeszły obok nas dwie dziewczyny a la hipster) muflony!" :D

do teraz jak widzę takie laski to od razu myślę o muflonach ;)
_________________
Po 5 latach - podejscie do weganizmu #2!
 
 
Miła Gosia 
Veg Do Potęgi
eko pedał



Pomogła: 28 razy
Posty: 2348
Skąd: Lubuska Ziemia
Wysłany: 2013-03-02, 00:24   

przecież hipsterów już prawie nie ma
_________________
kłujemy jakiegoś ziponga?
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-02, 11:05   

Ja wegetarian postrzegam tak:
Sama mam zupelnie inny styl, ale jakos wege-spolecznosc kojarzy mi sie dokladnie z tym, niezbedne elementy:
- spodni-wisiory, najlepiej zgnilo-pomaranczowe
- jakas koszulka, kolor "eko"
- koniecznie wiszaca torba w kolorze brazowy albo w indianskie wzory
- buty typu wygodne
- turban na glowie, a wewnatrz turbanu dredy, najlepiej troche z niego wystajace na koncu (troche mi na tym rysynku nie wyszedl, nie mialam miejsca, i moja modelka ma inne wlosy :lol: )
:shock:


[ Dodano: 2013-03-02, 11:19 ]
A w nawiazaniu do poprzednich wypowiedzi:
mi tam wszystko jedno czy ludzie zapoznaja sie z wegetarianizmem przez hipsterstwo, komercje, mode, pobudki etyczne, pobudki buntownicze czy Bog wie jakie inne. Grunt ze temat sie rozwija i ze pozwoli to wiekszej ilosci osob go zglebic, a z niektorych "cos wyrosnie" :D
Ostatnio zmieniony przez Milia 2013-03-02, 11:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Megana 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 2 razy
Posty: 290
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-02, 23:18   

Jeśli pod hasłem "turban" masz na myśli ucięty rękaw od polaru i nasadzony na marznące uszka, to jakby się zgadzało. :D Ale tylko zimą. Latem kapelutek dżinsowy zazwyczaj.
Torba i wygodne buty też się zgadzają.
Spodnie i koszulka - a fuuj...
_________________
Nasza geriatria...
http://oddzialgeriatryczny.blog.pl/
poprzednie:
http://forum.miau.pl/view...p?f=21&t=142176
 
 
vanilya 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 6 razy
Wiek: 29
Posty: 916
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-02, 23:29   

Milia, po raz kolejny ranisz moje serce "suside"
_________________
Mierzę siły na zamiary.
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-02, 23:34   

Mimo wszystko nadal cie kocham :lol:
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 44 razy
Posty: 2353
Skąd: brrrr
Wysłany: 2013-03-03, 02:03   

Milia napisał/a:
Sama mam zupelnie inny styl, ale jakos wege-spolecznosc kojarzy mi sie dokladnie z tym, niezbedne elementy:


Hm, poza butami - ni jeden.
 
 
giya 
Veg nad Vegami


Posty: 156
Skąd: Sosnowiec/Chrzanów
Wysłany: 2013-03-03, 04:42   

Miałam znaleźć to w necie, ale nie mogę znaleźć więc opiszę ten komiks jak najdokładniej jak umiem.

Na balkonie stoi hipster z kubkiem kawy i pali papierosa.
- Wspaniały smak sojowej latte i niepowtarzalny aromat djarumów - mówi do siebie, a za jego plecami pojawia się ojciec - i tak jak chłopak został sportretowany jako stereotypowy hipster, to ojciec jest tu typowym łysym, wąsatym polaczkiem.
- Chodź, matka usmażyła kaszankę z cebulą - mówi ojciec wołając go na obiad.
Chłopak gasi papierosa i mówi do siebie:
- Nie lubię kaszanki, ech, zjadłbym sobie tartę, albo pierożki ze szpinakiem...
I siedząc już przy stole, pyta ojca:
- Tato, nie móglibyście kiedyś na obiad zrobić tartę?
- Co tarte? Bułkę tartę chcesz na obiad żreć? :shock:

Bardzo lubię ten komiks :lol:

A tak w temacie. Wiecie, a mnie denerwuje podejście do freegaństwa. Obecnie nie grzebię po śmietnikach ani nie łażę po targu przy zamknięciu, ale kiedyś robiłam to nałogowo. Zaczęłam to robić z biedy, ale o tym, że tak można i że jest to freeganizm to się z netu dowiedziałam. To było bardzo hipsterskie, bo zaczęłam to robić zanim to stało się modne :mrgreen:
ale moi alternatywni znajomi, którzy hipsterzyli wtedy co niemiara - wiecie, tunele, turbany, muzyka psy trance i zespoły których nikt nie zna i cały ten alternatywny wszechświat - patrzyli na moje zdobycze i fakt łażenia i proszenia po targu naprawdę jak pies do jeża.
To, że przychodziłam do domu obładowana różnymi łakociami było już ok, bo obdarowywałam ich nadmiarem dobroci, ale to, że potem cały wieczór spędzałam w kuchni żeby to przerobić na słoiki, czy coś (towar łatwy do zepsucia, głównie targ był moim źródłem) już nie było modne, a to, że gadałam z różnymi panami ziutkami na targu i znałam ich już po imieniu i skakałam im po wódkę w zamian że mi fajne pomidory odkładali to już nie było glamour.
dopiero potem stało się to modne, i inni chcieli zacząć to robić, ale woleli robić napady na śmietniki przy Tesco, do czego przyznam się jaj nigdy nie miałam, a im raczej chodziło o nutkę adrenaliny, chęć zrobienia czegoś lewacko - anarchistycznego niż zdobycie pożywienia, tym bardziej że raczej byli z bogatych domów a głód zaglądał im w oczy dopiero gdy przepili i przeimprezowali całą kasę od rodziców...

Wyżaliłam się.


I denerwują mnie bardzo niedawno nawróceni wegetarianie/weganie. Znam dziewczynę, która zawsze słynęła z miłości do steków i najeżdżała na wegów, że to trawojady itp, no zestaw obelg i podejście typowe.

Pannie odbiło. :jestemgłupi:
Została wege. :jestemgłupi: <<wiem, że samo zostanie roślinożercą jest głupie, ale ona tak
...ale jak została wege! Z przytupem, z siłą komety i krótkowzrocznością i w ogóle. Cała jej nietolerancja którą wcześniej kierowała na wegów teraz o 180 stopni przeszła na mięcho!

- na tablicy na fcbk wkleja zdjęcia zwierzaków futerkowych po obdarciu z futra i pisze - że głupie dziwki tylko noszą futra i w ogóle (sama je nosiła, sama nosiła glany, skóry, itp.) na moje wtrącenie się, że jej buty są ze skóry, że nosi torebki ze skóry - okazało się, że świniak czy krowa to już nie tak fajnie cierpi jak taka nutria czy norka i że ona po prostu pominęła to... skórzana kurtka to nie futro. ona jest metalówą, więc :jestemgłupi:
- wszystko co testowane na zwierzętach jest złe. zapytałam jej, czy jakby zaczęli testować wpływ owoców i warzyw na zwierzętach czy przestałaby jeść? Heh, palić nie wolno bo na psach testują, leków żadnych nie wolno bo testują, spać na sianie i żreć trawę - taki był morał tej rundy. Na przyszły Castle Party chyba na rowerze będzie jechać ubrana w jutowy wór pokutny.

no denerwuje mnie to, nie pamięta już jak jechała po wegach, nie pamięta że steki tylko krwiste i świeże tak że jeszcze słychać echo ryku krowy...

[ Dodano: 2013-03-03, 05:45 ]
nie mialo być że samo zostanie roslinozercą jest glupie, tylko że nie jest głupie. potworne zjedzenie litery.
wege ludzie nie są głupi. głupi jest fanatyzm tej panny.
Ostatnio zmieniony przez giya 2013-03-03, 05:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group