Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Niedowaga
Autor Wiadomość
olajola 
Veg Niebanalny



Wiek: 27
Posty: 96
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-05-22, 20:25   

Hej Violina!
Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się to dość destrukcyjne pobierać tyle energii z tłuszczów w porównaniu z tak małą ilością węglowodanów.
Według mnie nie powinnaś tego kontynuować. Może wysypuje Ci trądzik po 'nadużyciu' owoców właśnie w skutek połączenia z dużą ilością tłuszczu? Nie wiem, to tylko taki pomysł.
Może odważ się spróbować przejść na 80/10/10 (min. 80% kalorii z węglowodanów, max. 10% z białek i max 10% z tłuszczu)? Ktoś już wyżej przytoczył kilka przykładów historii ozdrowieńców. Możesz też obejrzeć kanał na yt fullyrawkristina. Ją przejście na 80/10/10 wyleczyło z hipoglikemii i pomogło właśnie nabrać na wadze. Patrząc na to, jak wygląda teraz, to wcześniej musiała wyglądać naprawdę anorektycznie.
Myślę że spróbowanie przez np. tydzień by Cię nie zabiło, A NUŻ się okaże, że to to :)
Tak czy siak, powodzenia!
_________________
"Kto myśli o sobie, ma problemy; kto myśli o innych, ma zadania do wykonania"
Lama Ole Nydahl
 
 
Violina
Veg Niebanalny


Posty: 77
Wysłany: 2013-05-22, 23:57   

Dziękuję Olajola. Trochę się jednak obawiam tej diety. Dlaczego? Czytalam, że:
1. Ludzie na niej często wyglądają jak anorektycy, a ja zawsze należalam do najszczuplejszych osób, a objadałam się non stop ciasteczkami i pizzą (zero warzyw), więc wątpię, żebym przytyła.
2. Problemy z miesiączką, które ustępują po zwiększeniu tłuszczy w diecie
3. Jeśli jeść słodkie owoce, to spożywać je z umiarem. Nowoczesny owoc ma taką zawartość cukru, że niektórzy autorzy (np. Brian Clement z Instytutu Hipokratesa), stawiają rozsądne zalecenia, aby słodkie soki owocowe były rozcieńczane wodą przed spożyciem. Choć słodkie owoce zawierają więcej kalorii niż wiele innych surowych pokarmów wegańskich, wysoka zawartość cukru w słodkich owocach może dodatkowo stymulować apetyt. (Kalorie są tu głównie z cukru.)
4. Komórki rakowe mają od 6 do 17 razy więcej receptorów insuliny. Insulina dostarcza cukier do komórek. Głód cukru raka wskazuje, że najlepiej jest być na diecie ubogiej w cukier. To oznacza: żadnego jedzenia bogatego w skrobię, sody, batoników, rafinowanego cukru, soku z marchwi i z buraków, żadnych słodkich owoców. To jest najbardziej podstawowe dietetyczne podejście do raka. Innym ważnym elementem, który należy rozważyć jest odkrycie dr Otto Warburga, za które dostał Nobla, że rak jest beztlenowcem. Zdrowe komórki potrzebują tlenu. Komórki rakowe muszą żyć w środowisku beztlenowym lub o małej zawartości tlenu. Każde pożywienie lub ćwiczenie, które powoduje dotlenienie, jest dobre, ponieważ pomaga powstrzymać namnażanie się komórek rakowych. Stąd dwa punkty wyjściowe: mało cukru, dużo tlenu i możemy rozwinąć wewnętrzny program antyrakowy.
5. Jeśli chodzi o frutarianizm,dietę opartą na cukrze owocowym, to frutarianie muszą jeść dużą ilość owoców każdego dnia, aby zaspokoić ich wymagania energetyczne. Czyniąc tak, spożywają duże ilości cukru. Cukier uzależnia i jest promotorem nowych pragnień. Jak narkoman będzie potrzebować coraz więcej cukru. Co więcej, wymagana zaczyna być znaczna ilość siły woli, by oprzeć się często chęci na cukier, co często prowadzi do obsesyjnego jedzenia. Głodówki przy diecie frutariańskiej można odebrać jako swoistą anoreksję. Lepiej nic nie jeść niż ciągle walczyć z pragnieniem.

Myślę, że powinno zachować się rownowagę i z tego co czytałam na tym forum i zagranicznych stronach, dieta 811 nie jest dla każdego. I chyba bardziej sprzyja płci męskiej, choć mało kto zostaje przy niej na dłużej. Ja ostatnio objadam się nerkowcami bez umiaru i też nie uważam, żeby to było dobre. A gdyby tak zachować umiar i stosować dietę 35-35-35? :-P
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2013-05-23, 00:13   

w takim razie polecam Ci posłuchanie tego wykładu na podstawie książki Campbella (chyba, że czytałaś) http://blog.siegnijpozdro...ywienia-na.html (od 35 minuty 50 sek)
Tam jest mowa o tym jaka dieta jest u ludzi zdrowych, ile białka, ile tłuszczu
zarówno duże ilości białka jak i tłuszczu będą szkodliwe, węglowodanów można spożywać więcej
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Violina
Veg Niebanalny


Posty: 77
Wysłany: 2013-05-25, 00:20   

Przekonałyście(liście) mnie do tych węglowodanów. Choć kocham orzechy, to mają one dużą wadę - objadanie się nimi. Jak zacznę, to nie mogę skończyć to raz, a dwa w moim przypadku nie powodują tycia. Przez 2 tyg jadłam produkty wysokotłuszcze, objadałam się na noc, zrobiłam nawet kilka lewatyw, które podobno regulują wagę także u chudzielcow i NIC!
Kilka dni temu włączyłam do swojego menu banany. Jem rano z awokado (niby podobno nie można ze sobą łączyć, ale taki mus jest przepyszny), a dziś zjadłam spore ilości ciasteczek kiełkow pszenicy mojej roboty i chleb esseński orkiszowy i po raz pierwszy miałam taką energię na wieczornym treningu :-)
Niestety cos za coś - wyskoczył mi hormonalny pryszcz :-(
Rano jestem przeważnie bardzo głodna, tzn do południa, ale boję się jeszcze jesc więcej niż 2 banany dziennie.Dieta Grahama mnie kusi, choć większośc ludzi od niej w końcu odchodzi, czegoś im brakuje. W moim przypadku jest to strach przed zbyt małą dawką tłuszczów.
 
 
olajola 
Veg Niebanalny



Wiek: 27
Posty: 96
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-05-25, 19:38   

Cytat:
Dziękuję Olajola. Trochę się jednak obawiam tej diety. Dlaczego? Czytalam, że:
1. Ludzie na niej często wyglądają jak anorektycy, a ja zawsze należalam do najszczuplejszych osób, a objadałam się non stop ciasteczkami i pizzą (zero warzyw), więc wątpię, żebym przytyła.

Łatwo obejrzeć tych ludzi na yt, wpisz tylko raw vegan, moim zdaniem wyglądają bardzo atrakcyjnie, są zdrowo szczupli i wysportowani. Ja od dawna mam BMI na granicy prawidłowej wagi i niedowagi i zaraz po przejściu na tę dietę schudłam dwa kilo, potem zaczęłam tyć i ważę trochę więcej niż przed zmianą diety.

Cytat:
. Choć słodkie owoce zawierają więcej kalorii niż wiele innych surowych pokarmów wegańskich, wysoka zawartość cukru w słodkich owocach może dodatkowo stymulować apetyt. (Kalorie są tu głównie z cukru.)

Z tego co pamiętam, to martwił Cię brak apetytu? :D

Cytat:
4. Komórki rakowe mają od 6 do 17 razy więcej receptorów insuliny. Insulina dostarcza cukier do komórek. Głód cukru raka wskazuje, że najlepiej jest być na diecie ubogiej w cukier. To oznacza: żadnego jedzenia bogatego w skrobię, sody, batoników, rafinowanego cukru, soku z marchwi i z buraków, żadnych słodkich owoców. To jest najbardziej podstawowe dietetyczne podejście do raka.

Nie kłócę się co do liczby rec. insulinowych w komórkach rakowych, bo to dosyć logiczne - komórki rakowe są bardzo zachłanne. Czy to najbardziej podstawowe dietetyczne podejście do raka jest potwierdzone badaniami o większej zapadalności na raka osób jedzących duże ilości cukru w porównaniu z osobami jedzącymi ich mało, czy tylko konfabulacja wydedukowana jako wniosek ze zwiększonej ilości receptorów?
Moim zdaniem wkradł się tutaj błąd logiczny. Chodzi o to, że składniki odżywcze zawsze są dostarczane jako pokarm dla komórek w postaci glukozy. Nie jest tak, że do komórki przedostanie się cząsteczka tłuszczu, białka, czy węglowodanu prosto z jelita. Po wchłonięciu z jelita, substancje pokarmowe wędrują do różnych narządów gdzie są przekształcane lub magazynowane. Część jest przeznaczona na eksport i te właśnie są przemieniane w glukozę która krąży w krwiobiegu i zasila komóreczki. Podsumowując - nawet składniki diety nie będące cukrem mogą stać się cukrem będącym paliwem dla komórek ciała.

Cytat:
Innym ważnym elementem, który należy rozważyć jest odkrycie dr Otto Warburga, za które dostał Nobla, że rak jest beztlenowcem. Zdrowe komórki potrzebują tlenu. Komórki rakowe muszą żyć w środowisku beztlenowym lub o małej zawartości tlenu.

No to mnie zaskoczyłaś, aż zrobiłam karpia:D. Aż muszę poczytać, bo nie mogę uwierzyć, jak to możliwe że komórki rakowe, które są zmutowanymi komórkami naszego własnego organizmu, które metabolizują, które mają kontakt z krwią - ba, nawet działają tak, że sieć naczyń krwionośnych jest wokół nich bardziej rozbudowana, mogą nie potrzebować tlenu?! I jakim cudem przeżywają w tlenowym środowisku, jakim jest żywy organizm, skoro są beztlenowcami? Jestem zmieszana, nie ogarniam :D .

Cytat:
5. Jeśli chodzi o frutarianizm,dietę opartą na cukrze owocowym, to frutarianie muszą jeść dużą ilość owoców każdego dnia, aby zaspokoić ich wymagania energetyczne. Czyniąc tak, spożywają duże ilości cukru. Cukier uzależnia i jest promotorem nowych pragnień. Jak narkoman będzie potrzebować coraz więcej cukru. Co więcej, wymagana zaczyna być znaczna ilość siły woli, by oprzeć się często chęci na cukier, co często prowadzi do obsesyjnego jedzenia. Głodówki przy diecie frutariańskiej można odebrać jako swoistą anoreksję. Lepiej nic nie jeść niż ciągle walczyć z pragnieniem.
Wypowiedzą się jacyś frutarianie :D ? Większość mojej diety to owoce, co prawda jestem świeżakiem - dopiero 4 miesiące - na razie nie odczuwam żadnego uzależnienia. Ciekawe kiedy mnie dopadnie :D :D:D Nie po to rzucałam fajki, żeby być znowu ćpunem! :D

Cytat:
Myślę, że powinno zachować się rownowagę i z tego co czytałam na tym forum i zagranicznych stronach, dieta 811 nie jest dla każdego. I chyba bardziej sprzyja płci męskiej, choć mało kto zostaje przy niej na dłużej.

Na pewno nie jest dla każdego, pomijając osoby z nadwrażliwością śluzówki, szalonymi alergiami i pewnie kilkoma jeszcze stanami patologicznymi, nie jest dla ludzi o słabej woli :P. Jeśli okaże się, że ta dieta na dłuższą metę Ci nie sprzyja - bądź weganką zamiast witarianką, też zdrowo :) ). Byle low-fat! Sama nie wykluczam takiej opcji.


Cytat:
A gdyby tak zachować umiar i stosować dietę 35-35-35? :-P

:D :D :D
Dziewczyno! Co Ty za internety czytałaś :D . Krzywdę byś sobie tylko zrobiła.



Również gorąco polecam "China Study" Campbella, po polsku nazywa się "Nowoczesne zasady odżywiania" i można zamówić na stronie empiku. Ta książka naprawdę otwiera oczy i jest prawdziwie rzetelnym naukowym źródłem informacji o żywieniu.

Powodzenia!!!

PS Jeśli chodzi o pryszcze - może to tylko detoks? Jeśli jesteś w stanie, przetrzymaj kilka dni, może nawet tygodni, i jeśli nie ustąpi to udaj się do lekarza, na badania, sprawdź jaka jest rzeczywista przyczyna tego trądziku
Ostatnio zmieniony przez olajola 2013-05-25, 19:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Violina
Veg Niebanalny


Posty: 77
Wysłany: 2013-05-25, 20:43   

Ola, dziękuję za odpowiedź.
Postanowiłam zaryzykować i od jutra zacząć 80 10 10.
Kiedyś już próbowałam i wrócił mi trądzik (to nie detox, to wielkie długo gojące się podsjórne pryszcze, które pojawiły się po zaprzestaniu tabletek anty), ale nie wiedziałam o istnieniu cronometra i jadłam w tym czasie sporo orzechów - to był okres fascynacji orzechami włoskimi i bananami oraz suszonymi figami. Teraz wiem, ze to był bład, za który musiałam zapłacić pogorszeniem cery i koniecznością rezygnacji z owoców i przejściem na high fat.
A wiadomości o owocach i cukrze są z internetu.
Olajola, skoro preferujesz taką dietę, czy drogo Cię ona wynosi? Z moich obliczeń wychodzi taniej niż wysokotluszczowa, gdyz orzechy, tahini są drogie.
I jeszcze jedno: czy jesz ziarna? Ja właśnie kiełkuję orkisz. Uwielbiam chleb esseński i gdy jestem w Warszawie, to pozwalam sobie na chwilę szaleństwa, zwłaszcza przed treningiem. To są same węglowodany i białka.
Pocieszyłaś mnie z tą wagą :-) ja juz chyba bardziej nie mogę schudnąć. Zawsze wazyłam ok 46-47kg, teraz niecale 41kg przy 162cm i objadanie się tłustym tahini czy orzechami nic nie dało.
 
 
olajola 
Veg Niebanalny



Wiek: 27
Posty: 96
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-05-25, 21:14   

No nie wiem, co z tym trądzikiem, niestety chyba tylko endokrynolog i badania mogą Ci coś na jego temat powiedzieć, skoro uważasz, że to sprawy hormonalne. Chciałabym pomóc w tej kwestii, ale nie potrafię :( . Dużo wspominasz o orzechach, bo ja wiem... może to one są winowajcami?

Co do kosztów, o ile nie poszaleję danego dnia z fikuśnymi owocami typu mango (chociaż zdarza mi się upolować za 4 zł :D ), to myślę, że nie zjadam więcej niż 20 zł dziennie. A możliwe że jeszcze zredukuję te wydatki, ponieważ pojawiła mi się fantastyczna możliwość dostawania warzyw w zamian za pomoc w ogródku u fantastycznej starszej Pani z pobliskiej wioski, która uprawia dużo na własny użytek i nie stosuje nawozów. To tak swoją drogą :) .
Oczywiście czasem jem zwiększoną ilość orzechów, np gdy zrobię ciasto z nerkowców.
Nie jem ziaren. Nie zagłębiłam się w ten temat, ale jakoś mi z nimi nie po drodze :D . Nie wiem do końca, czy dobrze postępuję w tej kwestii.
Chleba esseńskiego nigdy nie jadłam, chętnie bym spróbowała.

Jeszcze co do tycia: nie jestem pewna, czy sobie tego nie wkręcam, ale mimo że nie powiększyłam się "objętościowo" to wydaje mi się, że wyglądam zdrowiej, że wystające kości już jakoś tak bardzo nie rażą... ;)

Dawaj znać, jak Ci będzie szło! Trzymam kciuki!
_________________
"Kto myśli o sobie, ma problemy; kto myśli o innych, ma zadania do wykonania"
Lama Ole Nydahl
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1628
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2013-05-25, 22:26   

Violina jaką wodę pijesz i używasz do potraw?

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:
 
 
Violina
Veg Niebanalny


Posty: 77
Wysłany: 2013-05-25, 23:16   

Piję wodę Nestle Aquarel.
 
 
Violina
Veg Niebanalny


Posty: 77
Wysłany: 2013-06-16, 08:35   

Dzis mija 3 tydzień diety 80 10 10. Czuję się świetnie, mam mnóstwo energii, jem pyszne słodkie owoce, moje ukochane banany i daktyle, dużo zieleniny, trochę orzechów. Sledzę swoje wyniki na Cronometrze i najczęściej przekraczam zapotrzebowanie na węglowodany, tłuszcze Ok i trochę mniej białka. Przeważnie udaje mi się dobić do 2100kcal choć żeby przytyć 1kg w tydzień powinnam spożywać 2300 (też mi się czasem udaje, kilka razy nawet przekroczyłam).
I dziś staję na wagę i co widzę? - waga ani drgnęłą do przodu. Nawet 41kg nie było. A jak spojrzę w lustro na moje ręce, to płakać mi się chce. Ja jestem chyba takim typem osoby, bez tendendcji do tycia, skoro gdy jadłam normalnie i niezdrowo (chipsy, ciasteczka, pizza kilka razy w tygodniu) i tak nie tyłam (ważyłam 47kg), a jestem już przed 30stką (wzrost 163cm).
Ale teraz jestem załamana :-( A wiadomo, że taka niedowaga pociąga za sobą inne problemy zdrowotne, które odczuwam (brak miesiączki).
Co ja mam robić?! Nie chcę rezygnować z 801010, ale może włączyć powinnam gotowane jedzenie typu słodkie ziemniaki, ryż, soczewica (tylko czy dzięki nim przytyję? Ale chyba gotowane tuczy). Zboża są zakazane. A tak chciałam wytrzymac te 30dni na typowo surowym 811.
Liczę na Waszą pomoc Kochani!
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-06-16, 16:02   

Na diecie 80/10/10 jeśli jest surowa, to trzeba jeść więcej, na maksa, koło 3000-4000kcal.

Dasz radę, rób sobie szejki bananowe,łatwiej układają się w brzuchu niż takie w całości. 30 bananów dziennie+multum zieleniny+ troszkę orzeszka i będzie git.
Ostatnio zmieniony przez Jo_Super 2013-06-16, 16:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Violina
Veg Niebanalny


Posty: 77
Wysłany: 2013-06-17, 14:21   

30 bananów? - szok! Zjadłam dziś 15 w postaci szejków i mam dość!
Ale cieszę się, że dzięki Wam przeszłam na wysokowęglowodanową dietę.
Muszę chyba faktycznie włączyć ryz i ziemniaki, bo po pierwsze zbankrutuję na bananach, po drugie nie dam rady spożyć tylu kalorii. Oby gotowane nie wpłynęło na moją cerę - tego się najbardziej boję.
 
 
harnas 
Mały Veg


Posty: 12
Wysłany: 2013-06-18, 13:39   

Kasza gryczana niepalona, taki przepis znalazłem:
Cytat:
Kaszę gryczaną zalewała wodą, tak by ledwie zakryła kaszę i odstawiała na kilka godzin.
Przed gotowaniem znów zalewała wodą jak poprzednio i pod przykryciem stawiała na małym ogniu.
Po zagotowaniu - maleńki ogień i po +/- 8 minutach kasza jest gotowa.
W czasie gotowania nie mieszać. Może przywierać.


Jeśli ryż, to nie biały. Gotować z taką ilością wody, żeby jej potem nie wylewać.
http://www.gotujmy.pl/zap...ykuly,3658.html
 
 
Violina
Veg Niebanalny


Posty: 77
Wysłany: 2013-06-18, 14:25   

Harnas, dzięki! Na pewno wypróbuję.
Właśnie zjadłam 200g ryżu Parboiled. Ale się objadłam :-P Wczoraj zjadłam sodkiego ziemniaka, przedwczoraj gotowaną soczewicę.
Na śniadanie jem ok 10 bananów.
Oglądałam te filmiki Durianridera i on podkreśla, że jak się nie ma owoców, to żeby jeść właśnie ryż, ziemniaki, bo jest to dobre źródło węglowodanów i zarazem dodatkowe kalorie. Ja kocham banany, ale obliczyłam że musiałabym ich zjeść minimum 3kg dziennie (bez skórki) tj około 4kg ze skórką. Nie wcisnęłavym takiej ilości i zbankrutowała :-\ Dlatego niestety muszę włączyć gotowany ryż, kaszę, bataty. Ale nadal pozostanę na diecie 801010. Zaobserwuję swoją cerę czy są jakieś różnice (na surowym 811 zero zmian hormonalnych w postaci trądziku, choć cera nie jest idealna, ale wiem że jest to spowodowane detoksem i nie narzekam w ogóle) po wprowadzeniu gotowanych posiłków.
Ostatnio zmieniony przez Violina 2013-06-18, 14:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Violina
Veg Niebanalny


Posty: 77
Wysłany: 2013-07-25, 14:39   

Witajcie!
Przytyłam ponad 5 kg! :lol:
Jak do tego doszłam?
1) Przeszłam na dietę 801010 w jej surowej formie na 2 tyg.
2) Z obawy przed jeszcze większą utratą wagi wprowadziłam do menu kaszę gryczaną, ryż i batwty
3) Wyjechałam i bardzo dużo trenowałam nie mając dostępu do gotowanego jedzenia zaczęłam jeść razowy chleb i chrupki chleb
4) Kolejny wyjazd i wykupione tam już jedzenie. Rano kanapki, na obiad trochę zupy i najczęściej ziemniaki,w ciągu dnia chrupki chleb. No i robiłam sobie trochę przerw od zdrowego, kilka razy zjadłam frytki, pierogi, ciasteczka, batoniki itp.
5) Wróciłam do domu i znów jestem na prawie surowym 811, bo jednak kaszę, ryż czy ziemniaki będę jeść, gdyż nie chcę znów wrócić do niedowagi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania