Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
i mi się wreszcie udało!
Autor Wiadomość
mol 
Pilny Veg
świeŻak! :/



Wiek: 32
Posty: 24
Skąd: polkowice
  Wysłany: 2013-10-02, 23:19   i mi się wreszcie udało!

Zacznę troszkę od końca, być może mało kto to przeczyta, być może mało to istotne jednak chęć podzielenia się moją radością ze światem jest tak silna że i mnie nie ominie napisanie tu swojego pierwszego posta :) , a więc szczęśliwie mogę powiedzieć że wreszcie mi sie udało dojrzeć do tej decyzji, wreszcie czuję się fair w stosunku do stworzeń które kocham od dzieciaka, wreszcie moi kochani nie jem mięsa i jest mi z tym cholernie dobrze, jestem z siebie dumna! I może oficjalnie nie trwa to zbyt długo, może ktoś kto mnie nie zna pomyśli- za tydzień jej przejdzie ;) , ale who cares? Najważniejsze że ja wiem, że to zmiana sposobu życia na zawsze, a w postanowieniach jestem silniejsza niż nie jeden przeciętniak.
Nie oryginalnie w podjęciu ostatecznej decyzji pomogło mi kilka filmów które w połowie oglądałam z zasłoniętym ekranem i możliwością czytania wyłącznie napisów, ze łzami w oczach i wyrzutami sumienia... mówię głównie o Earthlings, bo pewnego niecałkiem dawnego tygodnia postanowiłam że nie ma litości i obejrze wszystko co uda mi się tylko wyszukać o podobnej tematyce. Obejrzałam meet your meet, lovemeatender, to tylko zwierzęta, jednak earthlings dopieło swego. Obrazy z "mieszkańców ziemi" mimo że minęły 2 tygodnie- wciąż przesiadują tuz za moimi oczami... Zdawać sobie sprawę z tego jak to wygląda to nieco za mało- to trzeba zobaczyć! Trzeba i to od tej najbardziej mrocznej strony, żeby móc przestać się oszukiwać że ten kotlet który właśnie się zjada pochodzi ze zwierzaka które umarło godnie... Dziś zastanawiam się jak mogłam być tak bezmyślna i tak nieświadoma? I gdybym tylko mogła cofnąć czas... Szlag mnie trafia na widok ludzi zakochanych w psach i kotach, zajadających się świnką czy krówką albo kurą... dziś mam otwarte oczy i szczerze? Nie widzę między wyżej wymienionymi różnicy.

Miłość i dla niektórych "przesadny" (choć nie uważam że coś takeigo jest w ogóle możliwe) szacunek do zwierząt siedzi we mnie odkąd pamiętam... i wcale nie ma tu podłoża religijnego, jestem ateistką, miłość do niewinnych istot tkwi we mnie, nie w żadnej wierze w boga czy inne historie, już będąc 6 latką robiłam szpitale mrówkom bez kończyn czy innym owadom ;P zakładałam osiedlowe kluby pomocy bezdomnym zwierzakom, gadałam z kurami które mieszkały naprzeciw mojego bloku :) do dziś kiedy widzę ślimaka na środku chodnika, chwytam go w ręce i odkładam w miejsce w którym nikt go nie rozdepcze, łzy napływają mi na widok rozjechanych jeży, lisów, saren i innych niewinnych stworzeń, nie ma właściwie zwierzaka na tym świecie którego skrzywdziłabym bez bólu sumienia... i nawet kiedy jadłam jeszcze mięso zaślepiona poglądami o jego zdrowiu i niezbędności do normalnego funkcjonowania naszych organizmów- nie jadłam zwierząt zbyt często... Kiedy tylko obejrzałam film o tym co oznaczają numery na sklepowych jajkach i zobaczyłam w jakich warunkach żyją te biedne ptaki... Nie kupuję już żadnych innych jajek jak te z nr. 1 . Nie gwarantuję że uda mi się przejśc kiedyś na weganizm... Być może w dalekiej przeszłości, ale dzisiaj jeszcze nie wyobrażam sobie życia bez jajek i nabiałów, choć kiedyś kto wie???
_________________
„Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem."
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-03, 08:00   

Super! Gratulacje!
Nie martw sie tym ze ludzie moga pomyslec ze za tydzien ci przejdzie. Ja tez przez to przeszlam, chyba kazdy przez to przeszedl ;) Za rok wroca do tematu i bedzie im niezrecznie i glupio ;)
Ten film Earthlings musze chyba w koncu obejrzec.
Juz nie raz zaczynalam ale nigdy nie dotarlam do konca.
 
 
Szura 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Posty: 196
Wysłany: 2013-10-03, 08:47   

Jeśli chodzi o jajka, to proponuję przerzucić się na zerówki, chów wolnowybiegowy zazwyczaj też ma bardzo słabe warunki.

A ogólnie to trzymam kciuki i gratuluję. :D I nie bój się weganizmu - ja byłam wege tylko 3 miesiące i jakoś tak płynnie przeszłam na weganizm. Bałam się, że będzie ciężko, miałam jakieś dziwne wizje, jak to niczego nie będę mogła jeść i wszystkiego mi będzie brakować. Ale to tylko w teorii jest ciężkie i pełne wyrzeczeń, w praktyce to bułka z masłem (roślinnym! :D ).
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 70 razy
Wiek: 30
Posty: 5453
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-10-03, 09:06   

Szura napisał/a:
Jeśli chodzi o jajka, to proponuję przerzucić się na zerówki


albo pomidory :D
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
Szura 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Posty: 196
Wysłany: 2013-10-03, 09:48   

orzechova, to najbardziej oczywiście! :D Ale z doświadczenia wiem, że niektórzy wolą się przestawiać małymi kroczkami i skok z mięsożerstwa na vegan może być zbyt drastyczny. ;) Póki co cieszmy się i radujmy, że zwiększyło się grono wegetarian, to też wspaniale. :D
 
 
mol 
Pilny Veg
świeŻak! :/



Wiek: 32
Posty: 24
Skąd: polkowice
Wysłany: 2013-10-03, 09:49   

Milia- obejrzyj! warto naprawdę choć jest to nieco bolesne doznanie, ja dziś chcę pokazać go przyjaciółce więc będę przechodzić przez tę katorgę raz jeszcze! Ciężko dotrwać do końca ale narrator mówił tak mądre rzeczy że aby skończyć oglądać pod koniec (jak nie w połowie) opuściłam ekran laptopa tak by powstał negatyw zamiast obrazu- i nieco pomogło w przebrnięciu do końca filmu...
jeśli chodzi o zerówki... wiem wiem że są dużo lepsze... Jednak finansowo nie zawsze mogę sobie na nie pozwolić... Jedynki są dla mnie takim minimum z którego zabraniam sobie zejść!
Jeśli chodzi o weganizm. Ostatnimi dniami nie robię nic innego, tylko czytam i czytam rzeczy o wege i wega tematyce i powiem wam że przeraża mnie to jakie barwy nabiera mój sposób myślenia... narazie nie chcę iść na głęboką wodę, nie chcę popaść w paranoję i jakieś obsesje (do czego myślę że mam skłonności) więc chcę narazie zaprzestać na zwykłym wegetarianiźmie. Samo to że uwielbiam makijaże, wizaż, pozatym jestem kobietą i balsamowanie, peelingowanie się nie jest mi obce i kiedy dotarłam na internetową listę kosmetyków testowanych i nietestowanych na zwierzętach- wyszło że powinnam wyrzucić pół swojego mieszkania :/ - to nie to że chcę olać tę kwestię- staram się poprostu być realistką i wiem że nie zajmie mi to miesiąca... a nieco nieco więcej...Jakiś czas temu udało mi się przerzucić na kosmetyki naturalne, nie używam już gotowych markowych kremów, pielęgnację twarzy traktuję tylko naturalnymi wyciągami roślinnymi... na resztę przyjdzie kolej.
Przykre to że w kraju naszym jest wciąż tak nie wiele miejsc w których można z czystym sumieniem robić zakupy... bez maniakalnego sprawdzania i kontrolowania producentów...
pozdrawiam was! i życzę smacznego obiadu i pozytywnych myśli :)
ps. u mnie dziś kotleciki z czerwonej fasoli z buraczkami i ziemniaczkami mmmmm :)
_________________
„Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem."
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 70 razy
Wiek: 30
Posty: 5453
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-10-03, 10:16   

polecam kosmetyki Ziaji, ich chyba nie ma na liście ale są OK ;) do tego taniutkie i bardzo łatwo dostępne, ogromny wybór! Co do sprawdzania etykietek, też mnie to czasami denerwuje- mój ojciec kupił sproszkowany napój sojowy który zawiera laktozę, nigdy nie przestanie mnie to dziwić..
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-03, 12:59   

Weleda jest tez nietestowana.
Natomiast cala Sephore mozna od razu wykluczyc :(
Znaczy rzeczywistosci jest tak ze od paru miesiecy w Europie jest zakaz testowania NOWYCH kosmetykow (czyli stare mozna, ale zalozmy ze starych sie nie testuje bo juz przeszly testy) jak i w ogole sprzedazy ich. W rzeczywistosci jednak o ile frmy naprawde zaprzestaly testow w Europie i na europejski rynek, to wszystkie te ktore sprzedaja swoje produkty na rynku azjatyckim testuja dalej bo tam jest taki nakaz. takze to juz kwestia osobistego wyboru, czy chce sie te firmy "bojkotowac" czy nie.

[ Dodano: 2013-10-03, 13:14 ]
Jesli interesuje cie weganizm, to polecam zaczac od zastapienia masla i smietany. Dostepne obecnie magraryny maja naprawde fajny smak, to nie te same produkty co kiedys sie dawalo do ciast, nawet maja inny smak niz pierwsze margaryny "do smarowania" ktore byly w Polsce popularne pod koniec lat 90. Jesli kiedys sie zrazilas do margaryn, to radze ponowic probe, obecnie ktoras na pewno ci podejdzie ;)
Smietane ja np. zastapilam smietana sojowa. O ile mleko sojowe ma totalnie inny smak niz mleko krowie (zreszta to w ogole nie jest zadne mleko tylko de facto SOK, a wlasciwie nawet NAPOJ, calkiem smaczny zrezta ale z mlekiem nie ma nic wspolnego), to smietana jest podrobiona naprawde super! I ma te same wlasciwosci co krowia w sensie ze nadaje sie do zageszczania zupy, do robienia sosow, itd.
Ostatnio zmieniony przez Milia 2013-10-03, 13:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 44 razy
Posty: 2334
Skąd: brrrr
Wysłany: 2013-10-03, 14:06   

Milia napisał/a:
Dostepne obecnie magraryny maja naprawde fajny smak, to nie te same produkty co kiedys sie dawalo do ciast, nawet maja inny smak niz pierwsze margaryny "do smarowania" ktore byly w Polsce popularne pod koniec lat 90. Jesli kiedys sie zrazilas do margaryn, to radze ponowic probe, obecnie ktoras na pewno ci podejdzie


O ile wiem, nie ma wegańskich margaryn poza Alsanem... Czy mam jakieś przedatowane informacje?
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 70 razy
Wiek: 30
Posty: 5453
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-10-03, 14:12   

a Palma nie?

edit: a no nie, D3.. :/ a widziałam ją w przepisie na jakimś wegańskim blogu.
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
Ostatnio zmieniony przez orzechova 2013-10-03, 14:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11311
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-10-03, 15:14   

orzechova napisał/a:
Szura napisał/a:
Jeśli chodzi o jajka, to proponuję przerzucić się na zerówki


albo pomidory :D

Orzechova :piwo:

[ Dodano: 2013-10-03, 15:16 ]
arahja napisał/a:
O ile wiem, nie ma wegańskich margaryn poza Alsanem... Czy mam jakieś przedatowane informacje?

Nie ma.
I Planta do smalcu.

A i jakieś takie udające ramy czy inne masmiksy (w sensie konsystencji) sojowe ustrojstwa w zdrowych żywnościach i sklepach netowych.


O, takie cusie
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
mol 
Pilny Veg
świeŻak! :/



Wiek: 32
Posty: 24
Skąd: polkowice
Wysłany: 2013-10-03, 17:42   

akurat u mnie jeśli chodzi o soję to niemam kompletnie z nią problemu, całe wakacje za granicą piłam kawę z mlekiem sojowym i po pierwsze- nie było mi po niej niedobrze jak po kawie ze zwykłym mlekiem a po drugie- smaczniusia :) i bez wyrzutów ;)
z przyjemnością wszamię i sojowe kotlety i inne sojowe wyroby, jedyne czego ciekawa jestem bo nigdy nie jadłam to - tofu i jemu podobne- można jego smak porównać do czegoś nie weganskiego? przypomina coś znanego w smaku? muszę kiedyś spróbować, chociaż z dostępnością takich produktów u mnie na zadupiu- kiepsko oj kiepsko. I tak się cieszę że gdzie nie gdzie od święta mleko sojowe spotkam... Na codzień piję takie ze zmniejszoną ilościa laktozy bo nie za dobrze się po niej czuje- szczególnie pijąc na czczo- a wiadomo jak to z kawusią na pobudkę bywa :mrgreen:
_________________
„Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem."
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-03, 17:50   

arahja napisał/a:
Milia napisał/a:
Dostepne obecnie magraryny maja naprawde fajny smak, to nie te same produkty co kiedys sie dawalo do ciast, nawet maja inny smak niz pierwsze margaryny "do smarowania" ktore byly w Polsce popularne pod koniec lat 90. Jesli kiedys sie zrazilas do margaryn, to radze ponowic probe, obecnie ktoras na pewno ci podejdzie


O ile wiem, nie ma wegańskich margaryn poza Alsanem... Czy mam jakieś przedatowane informacje?

Ja jem Saint Hubert Bio i jest 100% weganska, ale nie wiem czy ona jest w Polsce.
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2013-10-03, 20:42   

Hola!
mol napisał/a:
łzy napływają mi na widok rozjechanych jeży

Noooo, wszystko można rozjechać, nawet słonia albo policjanta, ale nie JEŻA!
 
 
mol 
Pilny Veg
świeŻak! :/



Wiek: 32
Posty: 24
Skąd: polkowice
Wysłany: 2013-10-03, 21:15   

Łysica napisał/a:

Noooo, wszystko można rozjechać, nawet słonia albo policjanta, ale nie JEŻA!

nie! słonia też nie można! Żadnej niewinnej istoty.
_________________
„Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group