Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Weganin na wyjeździe - co jeść na festiwalu?
Autor Wiadomość
lisek0
Mały Veg


Posty: 2
Wysłany: 2014-03-20, 16:14   Weganin na wyjeździe - co jeść na festiwalu?

Witam! :) Od kilku lat jeżdżę co roku na woodstock. W 2013 byłam na nim pierwszy raz jako wegetarianka, teraz jadę jako weganka. O ile w tamtym roku nie było problemu z wyżywieniem to teraz pojawia się dylemat. Zapiekanki odpadają, ziemniaki z kefirem również. Niestety tamtejsza gastronomia nie oferuje wegańskiego jedzenia <bezradny>. Jest jeszcze polowy lidl, w którym znaleźliśmy z narzeczonym wegańskie leczo w słoiku. Szczęście w nieszczęściu bo sam ocet. Mamy jeszcze opcję Hare Kriszna, gulasz w porządku- nie wiem jak z halawą. Jedynym rozwiązaniem na jakie wpadliśmy to zupki (tylko gdzie znaleźć firm nietestujących w przystępnej cenie?), makaron ryżowy, trochę pasztetów sojowych no i oczywiście świeże warzywa i owoce dostępne na miejscu. Sęk tkwi w tym, że ja sobie jakoś poradzę, ale mój luby to straszny głodomor i nie naje się bananem. :( Macie jakieś sprawdzone patenty, propozycje? Bardzo proszę o porady! Pozdrawiam, Ola.
 
 
czerwony_autobus 
Veg przez duże V



Pomogła: 17 razy
Wiek: 27
Posty: 1686
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2014-03-20, 17:02   

zupki rossmana lub babci zosi (są też placki kartoflane), poza tym parówki i kiełbaski na grilla polsoi. Do tego inne rossanowskie i polsojowe dania z paczki. Mnóstwo tego jest.
_________________
"Kto oburza się na Hitlera, że traktował narody, które chciało mu się nazwać ''minderwertig'', tak jak my traktujemy zwierzęta, niech nie traktuje sam zwierząt tak jak Hitler ludzi!" - Hugo Steinhaus
 
 
kaa 
Pilny Veg
life explorer



Posty: 26
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-03-20, 19:36   

Trochę opcji powinno się znaleźć, ostatecznie Woodstock miesiąc nie trwa.
Pieczywo chyba da się kupić? Frytki też zwykle są wegańskie. Można zabrać ze sobą zrobione pasty do pieczywa, gotowy hummus, falafele itp. Tortille lub pita, jakakolwiek pasta (np. Primaviki), ajwar, popchnąć na deser bananem, batonem, czekoladą. Właściwie w każdej knajpie da się zamówić ryż/ziemniaki/kaszę z dodatkami - warzywa z wody, surówki. Testowane na kilku wyjazdach, nawet w Zakopcu bez problemu jadaliśmy wegańsko, mimo, że docelowo w karcie nie było wegetariańskich dań, o wegańskich nie słyszeli w promieniu 100km. Prawie w każdym sklepie można kupić wafle ryżowe, mieszankę warzyw w puszce lub słoiku, oliwki, sok pomidorowy. Na śniadanie dobrze wchodzi kaszka ryżowa lub kukurydziano-ryżowa (taka dla dzieci, rozrabiana w ciepłej wodzie) z rodzynkami, pestkami, orzechami. Można rozpuścić w tym kostkę czy dwie czekolady, będzie dodatkowa energia. Takie śniadanie wystarcza na kilka godzin, łącznie z treningiem biegowym - tak, facetom również, sprawdzone :)
_________________
Wegańskie Okazje
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 44 razy
Posty: 2336
Skąd: brrrr
Wysłany: 2014-03-21, 00:32   

Hare Kryszna na Woodstocku jest wegańskie.
To rozwiązuje 70 % problemów z jedzeniem.
Chleb, owoce z lidla, zapas pasztetów/ past z domu. Ja przez 3 dni nie wydaję więcej niż 50 złych, a jestem całkiem obżarta.
 
 
pewnapanna 
Pilny Veg



Wiek: 25
Posty: 26
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-03-21, 10:58   

Ja na Woodzie zawsze prosto. Warzywka, owoce, parówki sojowe czy wafle ryżowe/ chleb i jakieś wege pasty czy coś. Nawet mojo chodząca czarna dziura jest w stanie wytrzymać na chlebie z wegańskim smalcem, do tego dochodzą batony zborzowe, muesli, a w razie głodu w sklepie i puszka z fasolą się znajdzie :)

No i dla pijących alkohol zawsze zostaje dieta piwna, mało zdrowa ale przecież Woodstock jest raz w roku 8-)
 
 
Mak 
Łamacz Klawiatur
bunnytarian



Pomógł: 5 razy
Wiek: 36
Posty: 345
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-03-21, 11:40   

do tego w punktach gastro można powiedzieć żeby nie dawali kefiru do ziemniaków. jest on przecież w osobnej butelce, więc to żaden problem. podobnie można zrobić z hot dogami - powiedzieć żeby nie dawali parówki, a same surówki. to jednak raczej ostateczność, bo smaczniej i taniej zjesz zabierając jakiś prowiant ze sobą.

można jeszcze namierzyć jakąś wege wioskę i obsępić tam ludzi z żarcia :mrgreen:
_________________
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 44 razy
Posty: 2336
Skąd: brrrr
Wysłany: 2014-03-21, 11:58   

Mak napisał/a:
można jeszcze namierzyć jakąś wege wioskę i obsępić tam ludzi z żarcia


Kaman! :-P
Ale serio, Kryszna daje takie porcje, że ciężko je dokończyć. Co bywam na woodzie z mięsożercami, to oni mają problem z zeżarciem całej porcji, nie ja :oops:
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2876
Wysłany: 2014-03-21, 12:01   Re: Weganin na wyjeździe - co jeść na festiwalu?

Cześć Lisek0 :sloneczko:

Możesz zerknąć na tematy z forum :
Wyjazd, a weganizm.
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=3164#47230
Weganizm a jedzenie poza domem
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=7694#130330

:bye:
 
 
miron89 
Mały Veg


Posty: 2
Skąd: Opole
Wysłany: 2014-05-13, 18:43   

Siemanko, to moj pierwszy post na tym forum wiec witam wszystkich serdecznie :)

A co do tematu zarcia u Kryszny, to z tego co mi wiadomo wcale nie jest weganskie;/ ktos ze znajomych pytal te babki co daja zarcie, to mowily ze halava i ten 'wafel' jest na masle...;/ sam nie wiem co o tym myslec, trzeba by chyba samemu spytac.

A ogolnie w kwestii zarcia np na woodstocku to w moim weganskim menu znajduja sie:

-swieze pieczywo z warzywami (salata, pomidor, ogorek, cebula i wszystko co mozna kupic w malym sklepiku w parku w centrum :) ), poza tym zawsze tez mozna jakis dzem ogarnac, a w Polo nawet sa chyba pasztety sojowe, mozliwosci kanpkowych ogolnie jest coniemiara, starczy miec noz i jakas deseczke do krojenia :) aha no i oczywiscie na deser owoce wszelkiej masci, batoniki zbozowe, jakies batoniki musli (da sie znalezc takie bez mleka, jajek i miodu, chocby w Lidlu sa fajne orzechowe i kokosowe, albo mozna z miejsca zamieszkania zabrac ze soba zapas :D ) i oczywiscie lody wodne na patyku dla ochlody :D

- w miescie pizza bez sera po prosru (wiekszosc ciast na pizze jest weganskich, zawsze mozna zapytac)

-w miescie kebaby/tortille itd z samymi warzywami + ew keczup czy inny sos ostry nie na majonezie

- frytki frytki frytki, sa wszedzie :D nie jest to zdrowe ani dietetyczne...ale latwo dostepne i w miare sycace

Na ta chwile nie przychodzi mi wiecej do glowy, ale ogolnie opcji jest dosc duzo :) naprawde da sie przezyc :) zwlaszcza stosujac diete piwna, jak ktos juz wyzej pisal :)

pozdro!
 
 
 
szynka-szynka 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 79 razy
Wiek: 24
Posty: 2342
Skąd: blabla
Wysłany: 2014-05-13, 18:54   

Kiedy ten woodstock? W sierpniu? Skojarzyło mi się z obrazkiem


Najlepiej chyba narobić sobie jedzenia i popakować sobie w pudełka, potem męczyć się z chlebem.
_________________
~a Degon dupę da
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 44 razy
Posty: 2336
Skąd: brrrr
Wysłany: 2014-05-13, 20:15   

szynka-szynka napisał/a:
Najlepiej chyba narobić sobie jedzenia i popakować sobie w pudełka, potem męczyć się z chlebem.


Not really. Za ciepło na 3-dniowe obiady w pudełkach.
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11311
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-15, 16:59   

Najlepiej iść na porządny koncert wswoim mieście, wrócić, umyć grzcznie :pupa: i wyspać się w ciszy i wygodnym łóżku w domu ;D
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Miła Gosia 
Veg Do Potęgi
eko pedał



Pomogła: 28 razy
Posty: 2348
Skąd: Lubuska Ziemia
Wysłany: 2014-05-15, 17:44   

Nie wiem czy to wyżej było serio czy nie, ale mnie to już przeraża brud chłód i namioty, chyba się starzeję
_________________
kłujemy jakiegoś ziponga?
 
 
seb 
Veg przez duże V



Pomógł: 25 razy
Wiek: 73
Posty: 1299
Skąd: Puszcza
Wysłany: 2014-05-15, 17:45   

@Surri zapomniałaś dodać 'po magicznej dwudziestce' lub innej cyfrze, która zwalnia obroty :P
choć z moich ekip nadal jeżdżą co niektórzy...

a co do woodstock jadła - jeśli teraz współgrają z niemieckim koncernem spożywczym, to nie widzę problemu, bo i na witariance można przeżyć... nie trzeba dymić do miasta, lub brać konserwy, czy zasilać się u krisznitów.
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11311
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-15, 20:18   

No nie wiem jakoś nigdy mnie nie kręciło żeby ktoś mi sikał pod namiotem i żebym nie mogła odespać biby :D (nawet przed dwudziestką :)
Już nie offtopuje. Bierzcie i jedzcie co chcecie i bawcie się dobrze :)
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group