Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Co robisz - aby być bardziej przyjazny Matce Ziemi :)
Autor Wiadomość
Vouk 
Mały Veg



Wiek: 40
Posty: 10
Skąd: Toruń
Wysłany: 2015-11-06, 00:18   

Rzeczywiście... nieco oldskulowo. :mrgreen: Będziesz mieć kute bruzdy i schowane te przewody, czy podwieszany sufit? Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety, wiem bo w salonie mam podwieszany, a w reszcie mieszkania kable schowane są w pierwotnym suficie i ścianach. To kucie to jest cholerna masakra... z kolei podwieszany obniża pomieszczenie i też takie najprostsze i najtańsze nie jest. U mnie to wygląda jak wspomniałem nieco śmiesznie. Do grudnia moooże się poprawi. :)

aaaa.jpg
Plik ściągnięto 9 raz(y) 31,71 KB

bbbbb.jpg
Plik ściągnięto 7 raz(y) 42,64 KB

 
 
 
noovaa 
Veg Dojrzały



Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Posty: 46
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2015-11-06, 06:22   

Vouk, Podwieszany sufit i regipsy na ścianach. Pomieszczenia są zdecydowanie za wysokie, więc nawet kwestia estetyczna, wymaga podwieszenia sufitów. Poza tym to drewniany dom, tu się nic nie kuje a wycina piłą. Masakrę piłą elektryczną już mieliśmy robiąc ogrzewanie, więc wystarczy dziur w ścianach ... jeszcze nam się biedaczysko zawali -.- .
_________________
 
 
Vouk 
Mały Veg



Wiek: 40
Posty: 10
Skąd: Toruń
Wysłany: 2015-11-06, 14:16   

Wszystko jasne. :) Warto też dać między rigipsy a starą ścianę / sufit jakąś wełnę, o ile macie na to kasę. Zawsze trochę wygłuszy, bo czasami po położeniu rigipsów, pod którymi nic nie ma, w pomieszczeniu powstaje taki dziwny rezonans, trochę to nieprzyjemne. Nie wiedziałem że to drewniany, nie wygląda. :) U mnie wielka płyta, kucie było masakryczne, zwłaszcza jak tuż pod betonem trafiało się na pręty zbrojeniowe.

No ale wystarczy już chyba tego offtopu. A tak przy okazji pytanko - ile masz tych LED-ów i jakiej mocy na jaki metraż? Pytam, bo nie chciałbym przeinwestować, a z drugiej strony, żeby nie było za ciemno.
 
 
 
yarosh1980 
Ostoja Wiedzy



Wiek: 37
Posty: 497
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-03-20, 08:04   

- używam żarówek led
- jestem przeciwnikiem samochodów i zwolennikiem rowerów. Oczywiście nie mówię tu o dostawczych. Ale ludzie są tak leniwi, że muszą użyć samochodu, że dotrzeć do sklepu oddalonego o 100 metrów. A jeszcze głupi samochodziarze zarzucają nam cyklistom że jesteśmy nieekologiczni, bo robiąc wysiłek fizyczny poprzez jazdę rowerem wydalamy z siebie więcej dwutlenku węgla niż zwykli ludzie xD
- segreguję odpady. A większość Polaków mówi, że jeśli mają segregować, to niech im się za to płaci. Z tego co czytałem na forach, tu ludzie mówią że nie będą segregować. Uważają segregację odpadów za zwykły przekręt rządu w celu uzyskania kolejnego pretekstu do zebrania kasy i walą teksty: "Nie dajmy się szaleństwu ekologicznych lewaków". Ludzie którzy nie segregują odpadów są dla mnie zerami. Nie dość, że dostają możliwość łatwego wpływu na środowisko w którym mieszkają, to jeszcze nie chce im się wrzucić plastiku do plastiku, a szkła do szkła. A przecież gdy sortujemy śmieci, to one idą do przerobu i na powtórne wykorzystanie. Dzięki temu mniej surowców i zasobów się zużywa. A gdy ludzie wyrzucają wszystko do zwykłego kubła, to śmieci idą gnić na zwykłe śmietnisko i zawalane jest więcej powierzchni. Dla mnie tacy ludzie sami są odpadami, śmieciami.
- wielokrotnie używam tych samych foliowych worków do nabierania owoców w sklepie
- odpadów żywnościowych nie wyrzucam na śmietnik, lecz wysypuję w lesie, co dodatkowo użyźnia glebę.
- kupuję najbrzydsze banany (ale muszą być dojrzałe, żółte i miękkie), bo wiem że ludzie nie kupią bananów które mają pękniętą skórę lub ciemne plamy, przez co pełno bananów jest wyrzucanych na śmietnik, co jest marnowaniem żywności i zasobów środowiska.

orzechova napisał/a:
gaszę światło po sobie i innych

Ja nigdy nie gaszę światła w łazience, bo wiem że za chwilę ktoś i tak je zapali. Gaszę tylko na noc, bo wtedy jest sens. Częste włączanie i wyłączanie powoduje, że żarówka wcześniej się przepala i trzeba kupować nową (co zwiększa konsumpcjonizm), a starą wyrzucać (co zwiększa ilość śmieci). Ponadto w momencie gdy włącza się żarówkę, to pobiera ona kilkakrotnie więcej energii w ciągu ułamka sekundy (zimny żarnik ma mniejszy opór). Choć tak naprawdę wpływowymi pożeraczami energii są maszyny przemysłowe, a nie domy i mieszkania.

Moja wegetariańska dieta raczej nie ma wpływu mniej gorszego niż mięsożerstwo, więc nie widziałbym w tej diecie sposobu na ratowanie planety.
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 2017-03-20, 08:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 52 razy
Wiek: 29
Posty: 4920
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-03-20, 09:19   

yarosh1980 napisał/a:
- używam żarówek led


yarosh1980 napisał/a:
Ponadto w momencie gdy włącza się żarówkę, to pobiera ona kilkakrotnie więcej energii w ciągu ułamka sekundy (zimny żarnik ma mniejszy opór).


chyba żarówek LEDowych się to nie tyczy. Poza tym, sprawdzali to kiedyś Pogromcy Mitów- żeby się opłacało takie niegaszenie światła, trzeba by wychodzić z pokoju na jakieś ułamki sekund. Także to jest mit z tym, że zapalana żarówka pobiera jakieś potworne ilości energii. Ale nie wiem jak się to ma do żywotności żarówek i oszczędzania środowiska w związku z wyrzucaniem żarówek i kupowaniem nowych.

Niektórzy mieszkańcy mojego osiedla wyrzucali na sąsiednie łąki swoje "mokre" śmieci- skutek jest taki, że zaczęły pod osiedle podchodzić dziki, no i oczywiście myśliwi już się na nie czają :<
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
Krowa 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 17 razy
Wiek: 34
Posty: 2320
Skąd: KRK
Wysłany: 2017-03-20, 09:36   

yarosh1980 napisał/a:
Ludzie którzy nie segregują odpadów są dla mnie zerami.


Jezu :roll:
_________________
Wyszukany Smak
Wyszukany Smak na Facebooku
 
 
 
yarosh1980 
Ostoja Wiedzy



Wiek: 37
Posty: 497
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-03-20, 10:30   

orzechova napisał/a:
chyba żarówek LEDowych się to nie tyczy

Ja tylko u siebie w pokoju używam ledków, a reszta mieszkania ma niestety tradycyjne żarówki, więc je oszczędzam poprzez nieczęste wyłączanie i włączanie. Te żarówki mi się zwykle przepalają przy włączaniu światła - błysk na ułamek sekundy a potem ciemność.

orzechova napisał/a:
Niektórzy mieszkańcy mojego osiedla wyrzucali na sąsiednie łąki swoje "mokre" śmieci- skutek jest taki, że zaczęły pod osiedle podchodzić dziki

Miejsce dzików jest w lesie. Zresztą jak by taka zasyfiona żywnością i rozgrzebana przez dziki trawa wyglądała? Poza tym drzewom dodatkowe nawożenie bardziej się należy niż trawie:) Dlatego oczywiście nie wyrzucam bio-masy na łąkę, tylko w jakieś zbiorowiska drzew. Mam jedno miejsce (dołek) w małym lasku, do którego wrzucam odpady po owocach i innej żywości.

Krowa napisał/a:
yarosh1980 napisał/a:
Ludzie którzy nie segregują odpadów są dla mnie zerami.


Jezu :roll:

Oczywiście mówię tylko o tych, co mają możliwość segregacji, a nie segregują. Po prostu złość mnie bierze, gdy ludzie niosą szkła, plastiki i wyrzucają je razem z innymi śmieciami do zwykłego kubła, mimo że 5 metrów obok stoją kolorowe kubły na oddzielne odpady.
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 2017-03-20, 10:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 52 razy
Wiek: 29
Posty: 4920
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-03-20, 12:15   

anyway, takie zaśmiecanie lasów- nawet jeśli to odpady organiczne- wydaje mi się niewłaściwe. Śmieci to śmieci, zwierzęta będą się schodzić zwabione i mogą stać się łatwym celem. Poza tym, może im takie jedzenie zwyczajnie zaszkodzić. Nie popieram.

Wajrak też o tym napominał
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
Ostatnio zmieniony przez orzechova 2017-03-20, 12:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
yarosh1980 
Ostoja Wiedzy



Wiek: 37
Posty: 497
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-03-20, 14:12   

orzechova napisał/a:
zwierzęta będą się schodzić zwabione i mogą stać się łatwym celem.

Ok no to wyrzucajmy zużytą żywność w zwykłe skupiska drzew, w jakieś małe laski, gdzie nie żyją niedźwiedzie, wilki czy lisy. Ja resztki owoców umieszczam w mikro lasku, otoczonym cywilizacją, tuż przy drodze. Nie ma bata żeby jakiś jeleń czy niedźwiedź tam chadzał. Co do dzików - one i tak chodzą wszędzie. U nas chodził ostatnio na blokowisku. Kosze na śmieci stoją przy lasku i też mogą zwabić dziki z uwagi na resztki po żywności. Dziki są wszystkożerne, więc jak zjedzą kromkę chleba albo kość po mięsie, to im nie zaszkodzi. Z tym dokarmianiem zwierząt w lesie to raczej rozbiega się tylko o to, że potem jakieś zwierzę przyzwyczajone do takiego dożywiania może zaatakować turystę w lesie. Ale drapieżniki raczej nie przeprowadzą się do miast za człowiekiem zostawiającym żarcie w lesie. Ograniczą się do lasu. Często niedźwiedzie chodzą mieście i przeszukują kontenery w poszukiwaniu żywności, ale to właśnie dlatego, że resztki po żywności ludzie wyrzucają do kosza, zamiast na łono natury. Gdyby nie trzymali odpadów żywnościowych w mieście, to zwierzęta ograniczyłyby się do lasów.
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 2017-03-20, 14:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zurugar 
Mały Veg



Posty: 17
Skąd: PL
Wysłany: 2017-03-21, 01:12   

yarosh1980 napisał/a:
- jestem przeciwnikiem samochodów i zwolennikiem rowerów. Oczywiście nie mówię tu o dostawczych. Ale ludzie są tak leniwi, że muszą użyć samochodu, że dotrzeć do sklepu oddalonego o 100 metrów. A jeszcze głupi samochodziarze zarzucają nam cyklistom że jesteśmy nieekologiczni, bo robiąc wysiłek fizyczny poprzez jazdę rowerem wydalamy z siebie więcej dwutlenku węgla niż zwykli ludzie xD

Przypomina mi to dyskusję z palaczami, którzy - gdy ktoś wspomni o tym oczywistym fakcie, że palacze śmierdzą dymem papierosowym - dochodzą do wniosku, że kto nie pali, to z pewnością jest przepocony i nie używa mydła, a o takich ekstrawagancjach jak pasta do zębów, to nawet nie ma co wspominać.
Owszem, jeżdżenia 100 m po bułki nie rozumiem, ale nie ma co demonizować samochody. To niezbędne narzędzie. Nie każdy mieszka w półmilionowym lub większym mieście z dobrą komunikacją, nie każdy ma komfort pracy niezmiennie stacjonarnej. Zdziwiłbyś się ile osób nie obejdzie się w pracy bez samochodu, nie mówiąc o dojeżdżaniu do tej pracy. Ja na przykład w robocie rocznie przejeżdżam ok. 25 tys. km, nie jeżdżę dostawczakiem, nie jestem ani PH, ani taksówkarzem. Bycie przeciwnikiem samochodu to jak bycie przeciwnikiem długopisu czy komputera.
 
 
Argumental 
Natchniony Veg



Posty: 128
Skąd: Jawia
Wysłany: 2017-03-22, 17:53   

Żarówki led nie są przyjazne Matce Ziemi. Wystarczy kilka kliknięć w google, żeby przekonać się o ich szkodliwości.

Sądzę, że największą uwagę należałoby poświęcić wodzie, ponieważ jest podstawą życia i krąży w całym ekosystemie, więc jej jakość ma kluczowe znaczenie, bo im więcej będzie czystej wody w tym układzie, tym szybciej będzie się on oczyszczać. Dobre praktyki to np. stosowanie octu i sody do prania i szorowania armatury, używanie wody kilka razy (zbieram ją, kiedy czekam, aż poleci ciepła, potem trafia do wiadra z mopem, a później spłukuję nią toaletę), itp...

Najgorsze, co człowiek "cywilizowany" zrobił, to zaczął własne odchody wypuszczać do wody, zamiast stosować suchą toaletę.

Poza tym... warto uzdrawiać wodę własnymi intencjami (patrz: doświadczenia Masaru Emoto).
_________________
Koszulki wegańskie
 
 
yarosh1980 
Ostoja Wiedzy



Wiek: 37
Posty: 497
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-03-23, 17:48   

zurugar napisał/a:
Zdziwiłbyś się ile osób nie obejdzie się w pracy bez samochodu

No jeśli muszą jeździć po dużym mieście albo i między miastami, od budynku do budynku przez cały dzień, to tylko samochodem, mimo że nie wożą nic innego jak tylko siebie. Kiedyś poziom techniczny musi załatwić tę sprawę tak, aby możliwe było załatwianie spraw na odległość, bez potrzeby przemieszczania się człowieka autem.
Ale żeby dojechać o kina, kolegi, sklepu, to akceptuję tylko rower.

orzechova napisał/a:
Poza tym, może im takie jedzenie zwyczajnie zaszkodzić.

A ponoć zagrożona wyginięciem jest populacja wilków i innych gatunków dziko żyjących. Można by polepszyć byt zwierząt w lasach. Gdyby tak wszyscy ludzie wyrzucali resztki po żywności do lasów, to lasy stałyby się bogate w darmowe jedzonko. Zwierzęta miałyby prawdziwą ucztę przez cały rok. Dziki by to wszystko wpierniczały, przez co rozmnożyły by się znacznie. A i drapieżniki polujące na dziki miałyby przez to więcej jadła i już nie byłyby zagrożone. Ilość śmieci wywożonych na śmietniska zmniejszyłaby się o połowę, bo odpady żywnościowe trafiałyby do lasu, a tam by robiły za restaurację dla rozmaitych zwierząt i wszyscy byliby szczęśliwi.
Tylko że niestety ludzie mają na to wszystko wyje*bane i nie chce im się pomóc naturze, a niektórzy nawet są przeciwni temu aby pomóc zwierzętom w ten sposób, pewnie z zazdrości, że zwierzątka miałyby życie jak w raju.

PS. dbam jeszcze o naturę w ten sposób, że gdy chcę coś wypłukać lub umyć ręce, to włączam kran do takiego poziomu, żeby nie włączył się gaz. Ten mały płomyk który cały czas się pali w junkersie, ogrzewa wodę stojącą w rurze i gdy się ją puści, to leci ciepła a nawet i gorąca woda przez kilkanaście sekund.

Argumental napisał/a:
Żarówki led nie są przyjazne Matce Ziemi. Wystarczy kilka kliknięć w google, żeby przekonać się o ich szkodliwości.

Ale ledki przynajmniej konsumują mniej prądu niż żarnikowe. A poza tym wolę żyć w błogiej nieświadomości. Tak jest przyjemniej.

Argumental napisał/a:
potem trafia do wiadra z mopem, a później spłukuję nią toaletę

Też polecam spłukiwanie kibla wodą z kąpieli albo mycia podłogi itp.
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 2017-03-23, 18:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 36
Posty: 6737
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2017-03-23, 18:53   

A teraz wyobraź sobie, że w milionowym mieście wszyscy zaczynają wyrzucać odpadki organiczne do lasu. Zamiast lasu mielibyśmy kompostownię.



A że nie byłaby ona zarządzana - to byłaby problemem, a nie rozwiązaniem.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
yarosh1980 
Ostoja Wiedzy



Wiek: 37
Posty: 497
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-03-23, 21:09   

Nie mówię żeby całe miasto do jednego lasu wyciepywało żarcie. W Polsce jest dość lasów żeby wszystko równomiernie przyjęły. Zwierzątka w mig zajmą się resztkami. W przyrodzie nic się nie marnuje. A na tej kompostowni to jest tyle odpadów, bo nikt tego nie konsumuje. Tam nie ma gromad zwierząt które mogłyby się tym pożywić. To tylko stoi bezczynnie.
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 2017-03-23, 21:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 52 razy
Wiek: 29
Posty: 4920
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-03-24, 09:10   

w dalszym ciągu nie popieram pomysłu wyrzucania śmieci do lasu
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania