Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Religia/duchowość a wegetarianizm
Autor Wiadomość
ikka 
Veg Dojrzały



Wiek: 38
Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-23, 02:00   

Jakub napisał/a:
Już Arystoteles mówił, że dobrem jest to, co jest celem wszelkiego dążenia, a tym jest szczęście [lub patrząc negatywnie: brak cierpienia jako minimum].

Gilotyna Hume`a to co innego niż błąd naturalistyczny, racja :oops: , ale na błąd naturalistyczny wygląda mi powyższe. Nie utożsamiam dobra, szczęścia i braku cierpienia. Po pierwsze, jeśli wszyscy dążą do dobra, i wszyscy dążą do tego, żeby nie cierpieć, mogą to być wciąż dwie różne rzeczy. Dwa, A. mówi o ostatecznym celu. Wydaje się, że w pewnych konkretnych sytuacjach lepiej (z etycznego POV) jest wybrać cierpienie niż go unikać. Albo że jednak można cierpieć i być szczęśliwym. Przy wspomnianym utożsamieniu jest to z definicji niemożliwe. Słowa "ból" czy "cierpienie" są rozumiane tak szeroko, że tracą sens. I czy na gruncie tej teorii mogę swoje szczęście źle rozumieć?
Jakub napisał/a:
Chyba że uznajemy, że tylko nasz ból i nasze cierpienie się liczą, ale to trochę mało przekonujące i ciężkie do utrzymania.

To tak, niemniej można też mniej radykalnie: mój ból liczy się bardziej niż Twój, i to wydaje się poglądem dość rozpowszechnionym. Dalej można sensownie pytać, czy dobrze jest tak myśleć.
Jakub napisał/a:
Więc albo uznamy, że liczy się tylko o, czego ja chcę i wtedy "wolnoć Tomku z swoim domku" + rezygnacja z całej etyki

Nie. Nie muszę chcieć realizacji własnych (czy: tylko własnych) interesów. Mogę chcieć uwzględnić także wolność innych. Mogę się samoograniczać.
Niemniej moje chcenie za tym wszystkim stoi i nic więcej. Fakty... poza faktem, że chcę, mogą mnie nie obchodzić.
A jeżeli ktoś chce inaczej, nie mam argumentów, żeby go przekonać, że powinien chcieć jak ja. Poza: "ja chcę". Bo jakie?
Jakub napisał/a:
pewne zasday istnieją

Różne zasady istnieją. Nie wszystkie można naraz zrealizować. Problem wyboru
Jakub napisał/a:
"własnego cierpienia czy powszechnego?".

na przykład.
Jakub napisał/a:
To, że interesy kolidują, bo każdy inaczej rozumie swoje szczęści nie znaczy jeszcze, że nie istnieją ogólne ramy, wyznaczane przez podstawowe zasady...

A istnieją? Co miałoby je wyznaczać?

Mam poczucie wpadnięcia we własną pułapkę. :D No, masz rację, widać przecież.
Zdenerwowałam Cię? :(
 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-23, 09:33   

Cytat:
Nie utożsamiam dobra, szczęścia i braku cierpienia.

Bo i trudno je utożsamiać. Szczęście to chyba nie tylko brak cierpienia, ale coś ekstra. Brak cierpienia jest pewnym minimum.
Cytat:
Po pierwsze, jeśli wszyscy dążą do dobra, i wszyscy dążą do tego, żeby nie cierpieć, mogą to być wciąż dwie różne rzeczy.

Nie, jeśli jako warunek wstępny dobra uznamy brak cierpienia. Albo jeszcze lepiej, gdy jako warunek wystarczający zła uznamy cierpienie.
Cytat:
Dwa, A. mówi o ostatecznym celu. Wydaje się, że w pewnych konkretnych sytuacjach lepiej (z etycznego POV) jest wybrać cierpienie niż go unikać.

Jedni powiedzą, że tak, inni powiedzą, że nie. Jednak cierpienie jest zawsze złe, choć czasami kierując się utylitarystyczną logiką wybieramy mniejsze zło, by uniknąć większego zła.
Cytat:
Albo że jednak można cierpieć i być szczęśliwym.

A to już niemożliwe, przynajmniej nie wg definicji cierpienia, którą się posługuję. Można odczuwać ból i być szczęśliwym - to bez dwóch zdań. Ale odczuwać cierpienie i być zarazem szczęśliwym jawi mi się jako niemożliwość i logiczna sprzeczność.
Cytat:
Słowa "ból" czy "cierpienie" są rozumiane tak szeroko, że tracą sens.

Wcale nie. Ból jest bardzo konkretnym stanem, subiektywnie odczuwalnym i doświadczalnym. Natomiast cierpienie co do cierpienia się zgadzam, jest to bardzo pojemne pojęcie, różne dla każdego człowieka, bo i każdy człowiek trochę (ale nie całkowicie) się od innych różni.
Cytat:
I czy na gruncie tej teorii mogę swoje szczęście źle rozumieć?

Nie wiem, jakiej teorii. I czy to pytanie zadajesz mi, czy sama sobie. ;)
Cytat:
To tak, niemniej można też mniej radykalnie: mój ból liczy się bardziej niż Twój, i to wydaje się poglądem dość rozpowszechnionym.

Oczywiście. I nawet pod pewnymi warunkami mógłbym przyjąć takie rozumowanie. Ale wciąż nie narusza to słuszności samej podstawy moralności, którą jest dążenie do szczęścia [względnie unikanie cierpienia] i ze względu na podobieństwo do innych istot czujących poszanowanie tych samych praw przysługujących innym.
Cytat:
Nie muszę chcieć realizacji własnych (czy: tylko własnych) interesów. Mogę chcieć uwzględnić także wolność innych. Mogę się samoograniczać.

Tak, tylko że działasz tak w oparciu o własną zachciankę, a nie pewną zasadę, więc wciąż jest to nic innego, tylko wolnoć Tomku z swoim domku. Tylko że to "wolnoć" zawiera w sobie stwierdzenie "mogę chcieć uwzględnić także wolność innych". Ja tu widzę WIELKĄ różnicę. :)
Cytat:
Różne zasady istnieją. Nie wszystkie można naraz zrealizować. Problem wyboru

Cóż, nikt nie powiedział, że życie jest proste i wszystko sprowadza się do 'sprawdź w tabelce na stronie 36, jak powinieneś postąpić". Po to masz rozum, by potrafić w oparciu o pewne fundamentalne zasady, zaimplementować je do konkretnej sytuacji. Zgodnie z ich duchem, możliwościami obiektywnymi i własnym sumieniem.
Cytat:
A istnieją? Co miałoby je wyznaczać?

Halo. A czy my od 10 postów nie piszemy [albo raczej: czy ja nie piszę] o tych zasadach? To może przeczytaj jeszcze raz i napisz, co według mnie powinno być uznane za taką podstawową zasadę.
Cytat:
Zdenerwowałam Cię?

Nieee, wcale nie. Ale to trochę nużące, po raz czterdziesty któryś prowadzić ten sam wywód dotyczący podstaw moralności, wagi braku cierpienia i wniosków podstawowych, do jakich to wszystko prowadzi. 8-)

Wesołych Świąt,
jeśli już musicie z jajkami, to niech to będą "zerówki",
pozdrawiam,
jakub :bye:
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
tsohk
Ban!


Pomógł: 1 raz
Posty: 573
Wysłany: 2008-03-23, 23:44   

Niestety, pani w sklepie "Berti Staropolskie" oznajmiła, że podpisane mają takie a takie umowy, i o jajkach z choćby dwójką nie ma mowy.
Ale tak naprawdę chciałbym zapytać, czy Wy się nadal rozumiecie? Bo ja już straciłem wątek, zapomniałem jaka jest teza i kto jej broni. Tak czy siak w efekcie tych podjazdów zajrzałem pod hasło http://en.wikipedia.org/wiki/Metaethics i wygląda na to, że problem jest nie od dziś wałkowany. Szczególnie zastanowiło mnie, jak to jest z tym dylematem "jest-powinno być" --- http://en.wikipedia.org/wiki/Is-ought_problem. Moje zdanie jest takie:

Znam przynajmniej jeden taki przypadek, kiedy z faktu "jest" wynika, że "powinno być" (i zdaje się, że podzielę punkt widzenia Jakuba, ale to przez przypadek tylko.) Zastanówmy się czym jest ból. Ból jest zjawiskiem, z jakim zmagali się już starożytni. Ból jest specyficznym odczuciem, stanem, który wprawdzie jest postrzegany indywidualnie, ale przez każdego (zdrowego, zwyczajnego) człowieka, na którego ciało działają wszelkiego rodzaju szkodliwe bodźce fizyczne. W tym sensie ból ma podobny status, jak percepowany kolor, czy kształt, a więc należy do kategorii faktów. I teraz powiedziałbym, że ból jest to funkcja, która dla zadanego bodźca zwraca wartości: unikaj, nie unikaj (mniej lub bardziej stanowczo). Ból jest to funkcja, która niezależnie od naszej świadomości rozstrzyga, czy określonych bodźców powinniśmy unikać czy nie. Tak więc ból jest to obiektywne odwzorowanie tego co jest, na to, co powinno być, i jest ono realizowane przez centralny układ nerwowy.

Teraz można iść dalej w kilku kierunkach:
1. Poszerzyć pojęcie bólu również o głód, pragnienie, strach, itp... Poczynając od tych najbardziej fizjologicznych, a przez to obiektywnych (niezależnych od naszej świadomości), kończąc na tych nieporządanych stanach wyższego rzędu, takich jak fanaberie, czyli mocno subiektywnych
2. Z rozważań nad bólem wyprowadzić etykę egoistyczną (czy jak to się tam nazywa?).
3. Z rozważań nad bólem w kontekście grupy wyprowadzić etykę, która minimalizuje "średni ból" społeczny. Oczywiście ból zbiorowy to nieco bardziej ulotne zjawisko, więc etyka wyprowadzona z bólu indywidualnego do etyki wyprowadzonej z bólu grupowego ma się mniej więcej tak, jak rachunek prawdopodobieństwa do statystyki.
4. Biorąc pod uwagę, że za odczuwanie bólu odpowiadają bardzo pierwotne struktury mózgu, więc można również przyjąć, że ból jest właściwy dla większości posiadaczy centralnych układów nerwowych, więc dalej można etykę poszerzać.

I w ten oto sposób gilotyna Hume'a została częściowo obalona, a błąd naturalistyczny mocno nadszarpnięty, mimo, że jeszcze nie do końca się połapałem jaka jest różnica między jednym a drugim.))
_________________
www.nutritionecology.org
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2876
Wysłany: 2012-06-07, 10:40   Re: Religia/duchowość a wegetarianizm

WITAM :sloneczko:

Michał napisał/a:
Słowo "duchowość" zawsze wzbudzało we mnie mieszane uczucia ze względu na swoją niejasność. Najwidoczniej jest ono zarezerwowane dla osób prowadzących życie religijne. W takim razie ateuszom i agnostykom pozostaje mówienie o bogatym życiu wewnętrznym (chyba, że ktoś się upiera przy użyciu słowa "duchowość" jako metafory dla życia wewnętrznego).


No właśnie.
"Po swojemu" zalicza wegetarianizm o. A.Posacki jako...... zagrożenie duchowe :) .
Encyklopedia Zagrożeń Duchowych - tom I ,ks. Aleksander Posacki SJ
http://www.polwen.pl/idk-481
Cytat:
Ks. Aleksander Posacki SJ, filozof, teolog, wykładowca akademicki, publicysta, rekolekcjonista, duszpasterz, znawca historii mistyki, nowych ruchów religijnych i sekt, demonologii oraz problematyki okultyzmu i ezoteryzmu. Prowadził wykłady na licznych uniwersytetach w Polsce (m.in. na KUL) i za granicą. Jest konsultantem egzorcystów katolickich w kraju i za granicą oraz uznanym ekspertem klasy międzynarodowej, wykładowcą m.in. na Międzynarodowych Zjazdach Egzorcystów. Wykładał też wielokrotnie na krajowych i międzynarodowych sympozjach i sesjach naukowych (które często współorganizował), nierzadko o charakterze interdyscyplinarnym, poświęconych nowym ruchom religijnym i sektom lub innym formom światopoglądowym i duchowym (mistyka, duchowość, ezoteryzm, okultyzm, demonologia). Jest autorem i współautorem wielu książek oraz artykułów naukowych i popularnonaukowych (tłumaczonych m.in. na język angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski, rosyjski, czeski i litewski). Ostatnie pozycje to: Egzorcyzmy, opętanie, demony; Harry Potter i okultyzm; Psychologia i New Age.


Zresztą na listę oprócz WEGETARIANIZMU trafiły m.in.: WIZUALIZACJA,YOGA ,PSYCHOLOGIA HUMANISTYCZNA ,PSYCHOLOGIA TRANSPERSONALNA i Uwaga ! PSYCHOTERAPIA itd.itp. :D
Warto zapoznać się kto poleca i wychwala w.w. pozycję-to osoby z tzw.: akademickim wykształceniem, urzędnicy k.k. , wykładowcy ,kształcący przyszłych pracowników kościoła i nie tylko:
Cytat:
Na zawartość Encyklopedii Zagrożeń Duchowych składa się ponad sto haseł, ogarniających aspektownie całość problematyki związanej z szeroko rozumianym nurtem gnostyckim - z jego genezą ideową, dziejami i przejawami oraz wpływem na kulturę europejską i chrześcijaństwo. Wpływ ten przybiera postać rozbudowanych ideologii, np. New Age, ruchów sekciarskich i stowarzyszeń oraz praktyk paramedycznych - co, jak zgodnie się podkreśla w diagnozach naukowych w filozofii, teologii i naukach szczegółowych przyrodniczych i społecznych oraz w ocenach natury politycznej - niesie ze sobą ogromne zagrożenie dla współczesnej kultury, promuje bowiem irracjonalizm i pseudonaukowość (…). Encyklopedia będzie ważnym antidotum na postępującą infekcję gnozą i irracjonalizmem.
Prof. dr hab. Henryk Kiereś ,kierownik Katedry Filozofii Sztuki na Wydziale Filozofi i KUL

Encyklopedia Zagrożeń Duchowych (…) spełni bardzo pożyteczną rolę informowania szerszych kręgów społeczeństwa polskiego o aktualnych ideologicznych zagrożeniach ze strony różnego rodzaju religijno-moralnych doktrynalnych nurtów, jak i organizacyjnych ich form. Teksty poszczególnych haseł zostały opracowane z należytą dozą rzeczowości, stylistyczne zaś ich ujęcie nacechowane jest pełnym umiaru sposobem traktowania omawianej materii.
Ks. prof. zw. dr hab. Tadeusz Ślipko SJ

Spis haseł:
http://www.traditia.fora....,1840.html#7244
Cytat:

tom1
ALCHEMIA
ALTERNATYWNE METODY I RUCHY
ANDROGYNIZM
ANIOŁOWIE
ANTROPOZOFIA
ANTYCHRYST
ANTYUTOPIA
APOKALIPTYKA
ASTROLOGIA
BELZEBUB
BIBLIA SZATANA
BIOENERGOTERAPIA
BIORYTM
CHANNELING
CSICOP
CUDA
CYWILIZACJE POZAZIEMSKIE
CZAROWNICE
CZARY
DAENIKEN ERICH
DEMONOLOGIA
DUCH DUCHY
EGZORCYZMY
EKOLOGIZM
EKSTAZA EKSTERIORYZACJA

EZOTERYZM
FATALIZM
FENG SHUI
FETYSZYZM
FILOZOFIA A PSEUDOFILOZOFIA
FREUDYZM
GESTALT TERAPIA
GLOBALIZM
GLOSOLALIA
GNOZA
GRUPY DYNAMIKA
HALLOWEEN
HERMETYZM
HIPNOZA
HOLIZM
HOMEOPATIA
HOROSKOP
IDOLATRIA
INICJACJA
IRRACJONALIZM
IRYDOLOGIA
JOGA
JUNG CARL GUSTAY
KABAŁA
KONTRKULTURA
KONTROLA UMYSŁU
KOSMICZNA ŚWIADOMOŚĆ
KRYSZNAICI

tom2
LITERATURA EZOTERYCZNA LUCYFER
MAGIA
MANDALA
MANTRA
MASONERIA
MEDYTACJA
MISTYKA
MUDRA
NDE
NEOPOGAŃSTWO
NEUROLINGWISTYCZNE PROGRAMOWANIE
NEW AGĘ
NUMEROLOGIA
OBJAWIENIA
ODMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI
OKULTYZM
OPĘTANIE
PARAPSYCHOLOGIA
PEDAGOGIKA WALDORFSKA
PENTAGRAM
POZYTYWNE MYŚLENIE
PSEUDONAUKA
PSYCHOANALIZA

PSYCHOLOGIA HUMANISTYCZNA
PSYCHOLOGIA TRANSPERSONALNA
PSYCHOTERAPIA
REBIRTHING
REIKI
REINKARNACJA
RELATYWIZM
ROZEZNAWANIE DUCHOWE
RÓŻDŻKARSTWO
RÓŻOKRZYŻOWCY
SATANIZM
SCJENTOLOGIA
SEKTY
SPIRYTYZM
SZAMANIZM
SZATAN
TECHNIKI UMYSŁOWE
TEOZOFIA
UFO
WEGETARIANIZM
WICCANIZM
WIEK WODNIKA
WIZUALIZACJA
WRÓŻBIARSTWO
„ZŁA ENERGIA"



POZDARWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-07, 13:48   

Tylko tak na usprawiedliwienie Kosciala Katolikiego. Jak zawsze i wszedzie sa rozni ludzi. To jest vardzo duza grupa religijna. Stad benedyktyni prowadza kursy medytaci a powyzszy ojciec pisze ze medtacja to dzialo szatana. A obie grupy sa ofcjanie w KK.

Co do Duchwscia a Wegetarjanizmu.
Wczraj cztalem reportaz z Indii (a jest to kraj gdzie duchwosc czy religja wpynely na etyke i na wegetarjanizm w duzym stopniu jeszcze za nim nam sie o tym snilo bo powiedzmy pare tyscy lat temu. Ocenia sie ze Dzynisci i maha wira juz 2500 lat temu nosili maseczki na ustach i przecedzali wode by nie zabijac drobnych zyjatek. Oczywscie dla niech jest to spowdowane rozuminiem kola cieroiuen i samasary.

Tak czy siak w reportazu opisane bylo spotknie na temat planow na dalsze zerzenie wegetajanimu w Indiach. Co zwrocilo moja uwage to zaprrszni goscie. Pramier wege wice premier wege. Byly prezydent wege 4 z 6 generalow ze Sztabu generalnego Wege. itp itd nie mowiac o bizmesmenach, jakis mnichach itp.

W sumie pomyslem to musi brzmiec inaczej niz w polsce gdy mowi sie ze "odbyl sie zlot wegetjan, przyjechalo 30 osob w tym Vanitry i Maklera" a inaczj gdy suszymy ze wsrod wegetajan jest 4 generalow.
 
 
Natasha 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 3 razy
Wiek: 30
Posty: 289
Skąd: RK/RZ/KR
Wysłany: 2012-07-09, 15:27   

Jestem wegetarianką i katoliczką.
Taką poszukującą katoliczką.
Nie zagłębiam się zbyt mocno w sprawy wiary,
czasem miewam wątpliwości,
czasem czuję większą 'moc'.
Moje przejście na wegetarianizm (2004r.) nie miało żadnego związku z religią.
Wiem, że niektóre religie wiąże się z byciem wege, ale mi to rybka.
Religia daje nam jakieś wzorce, normy postępowania,
jednak uważam, że każdy jest jednostką samostanowiącą.
Ja w swojej wierze nie widzę ani nakazu ani zakazu jedzenia mięsa.
To jest moja osobista decyzja,
nikt nie jest w stanie mnie od niej odwieść,
ja też nikogo nie namawiam do przejścia na wege.
Każdy ma swój rozumek i do pewnych decyzji należy samemu dojść:)
_________________
Always look on the bright side of life! ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group