Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Głodówka Lecznicza
Autor Wiadomość
purqu 
Natchniony Veg



Wiek: 41
Posty: 102
Skąd: Gorlice
Wysłany: 2012-06-16, 22:48   

Witam

W Rosji nawet alkoholizm leczy się głodówką :)

Pozdrawiam
_________________
http://www.wsc.obraz.com.pl/
 
 
Subcarpahian
Mały Veg


Posty: 9
Wysłany: 2012-08-11, 00:16   

Witam. Udowodniono, że ograniczanie jedzenia szczurom i małpom prowadziło do wydłużenia ich życia. Są teraz badania prowadzone z udziałem ludzi, którzy jadają około 70% zalecanej normy żywieniowej tzw. "Caloric restriction with optimal nutrition". Podejrzewam, że efekt będzie podobny. Zresztą jeśli ktoś interesował się długowiecznością to większość rekordzistów w długości życia jadło nie więcej niż dwa posiłki dziennie. Spożywanie pięciu, sześciu i więcej posiłków dziennie to stan, który pojawił się dopiero w XX w. Do XIX wieku w Europie spożywano tylko dwa posiłki dziennie. Nie było śniadań (tzn były gdyż pierwszy posiłek był koło południa a śniadanie z ang to breakfast czyli przerwany post). Sam stosuje od dłuższego czasu tzw. "Intermittent fasting" (głodówka przerywana). Tzn. pierwszy posiłek jem koło 16 a ostatni nie później niż 22 czyli każdego dnia głoduje 18 godzin co daje w roku 273 dni totalnego odpoczynku dla wątroby i układu trawiennego. Stosuje już takie odżywianie ponad rok i widzę same superlatywy. Zwiększona koncentracja, aktywność, wydolność psychiczna i fizyczna. W przeciągu roku z BMI 27 doszedłem do 22,5. Dodam tylko, że prowadzę raczej siedzący tryb życia i praktycznie bez większych ćwiczeń z raczej misiowatej (wychodowanej) budowy ciała wróciłem z powrotem do budowy ciała z przed parunastu lat, kiedy to byłem w szkole średniej. A wszystko zaczęło się po przeczytanie książki Bragga "Miracle of fasting". Raz do roku przeprowadzam głodówkę dwunastodniową. Nie wiem co jest tego przyczyną (może fakt, że podczas głodówki organizm nie traci energii na spalanie pokarmów) ale gdzieś około 8 dnia i później mam tak wyostrzoną pamięć i wyobraźnie przestrzenną, jaką nigdy nie udaje mi się później osiągnąć. (Może dlatego w starożytności Pitagoras przed ważnymi egzaminami pościł). Uważam, że prawidłowo przeprowadzona głodówka w żadnym wypadku nie powinna zaszkodzić. Polecam do wypróbowania. Sam zabierałem się za nią parę lat dopóki nie zobaczyłem jak głodówki zmieniły osobę z mojej rodziny. I tutaj nie chodzi mi o utratę wagi tylko zmianę sfery duchowej i nastawienia do świata, życia. I tutaj wiem, że znajdzie się 101 na 100 dyskutantów, którzy nigdy w życiu nie pościli więcej niż przez okres snu a wiedzą najlepiej, że głodówka szkodzi. Wystarczy popatrzeć wstecz na ludzi z dawnej epoki (Jezus, Mahomet, Budda a także uczeni jak Pitagoras, Sokrates i wielu innych pościło okresowo). Zresztą praktycznie w każdej religii są posty. Na przestrzeni dziejów ludzie nauczyli się, że posty oczyszczały organizm i dawały mu odpocząc. Teraz medycyna konwencjonalna uważa, że lepiej jest szprycować ludzi chemią niż dać organizmowi możliwość samowyleczenia np poprzez głodówkę (ale z drugiej strony z czego by żyli fachowcy od wypisywania recept na prawo i lewo). Polecam wszystkim spróbowanie głodówki.
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 101
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2012-08-11, 00:43   

Szufla Subcarpahian!
To bardzo interesujące co piszesz,a mógłbyś napisać swój jadłospis?
 
 
hexehexe 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Wiek: 32
Posty: 516
Wysłany: 2013-02-24, 05:53   

Dotąd głodziłam się tylko z głupoty (jak miałam 13 lat i chciałam szybko "schudnąć" :mrgreen: ). Parę razy po 3 dni, raz 4 dni. Ale to było beznadziejne i nieprzemyślane, bo nie poprzedzałam tych "głodówek" odpowiednim przygotowaniem typu ograniczenie jedzenia, picie samych soków, ani też nie dbałam o wzorowe wychodzenie z nich a co gorsza każdego dnia coś małego jadłam- raz jabłko, innego dnia słonecznika. Czyli niby głodówki to były, ale takie okropnie niepoprawne.

Marzę o dziesięciodniowej która przyniesie mi ładny płaski brzuch (lol) i wyleczy cerę (lol2).

Tylko obawiam się, że mogłabym nie wytrwać. Może jest sens zacząć najpierw od 4-5 dniowej...
 
 
 
soulsugah 
Veg Niebanalny



Wiek: 30
Posty: 87
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-02-24, 14:37   

Mnie od dawna bardzo interesuję ten temat. Przyznam się, że moja wiedza w tej kwestii nie istnieje, ale samo słowo "głodówka", czyli odmawianie sobie czegoś na tyle mnie jara, że na pewno kiedyś spróbuję. Jak tylko zdobędę odpowiednią wiedzę, bądź ja i mój niepohamowany apetyt trafimy w dobre rączki! :)
 
 
molooko 
Łamacz Klawiatur
nie wiem co napisać



Wiek: 28
Posty: 378
Skąd: inąd
Wysłany: 2013-02-24, 16:22   

Subcarpahian napisał/a:
Witam. Udowodniono, że ograniczanie jedzenia szczurom i małpom prowadziło do wydłużenia ich życia.

Też gdzieś o tym czytałem, ale tak na chłopski rozum, to rozkiminiłem i myślę, że chodzi po prostu o to, że jeśli dostarczamy mniej kalorii niż potrzebujemy, to automatycznie chudniemy. A jak powszechnie wiadomo otyłość zwiększa ryzyko wystąpienia wielu śmiertelnych chorób.
Czyli równie dobrze można stwierdzić, że bycie szczupłym wydłuża życie.

Subcarpahian napisał/a:
Są teraz badania prowadzone z udziałem ludzi, którzy jadają około 70% zalecanej normy żywieniowej tzw. "Caloric restriction with optimal nutrition".

Jak dla mnie bez sensu. Nawet na dietach redukcyjnych nie zaleca się ograniczać kalorii więcej niż o 15-20%. Poza tym gdy obcinamy sobie ponad 25% posiłków, to musimy zadbać aby pozostałe dostarczały więcej witamin, mikroelementów itd


Subcarpahian napisał/a:
Zresztą jeśli ktoś interesował się długowiecznością to większość rekordzistów w długości życia jadło nie więcej niż dwa posiłki dziennie..

Kiedyś coś mi przemknęło o weteranie, który codziennie palił cygara od 20 roku życia i pił whisky, dożył bodaj 102 lat, czy to świadczy o tym, że alkohol i tytoń wydłużają życie? Poza tym te dwa posiłki mogły być jakoś uwarunkowane i może rodziny tych ludzi jadły też dwa posiłki dziennie, a nie dożyły nawet 60.

Subcarpahian napisał/a:
Tzn. pierwszy posiłek jem koło 16 a ostatni nie później niż 22 czyli każdego dnia głoduje 18 godzin co daje w roku 273 dni totalnego odpoczynku dla wątroby i układu trawiennego.

Na forach kulturystycznych można spotkać taką metodę, została nazwana po prostu JEM/NIE JEM.


Subcarpahian napisał/a:
Stosuje już takie odżywianie ponad rok i widzę same superlatywy. Zwiększona koncentracja, aktywność, wydolność psychiczna i fizyczna. W przeciągu roku z BMI 27 doszedłem do 22,5.

Może te pozytywy które się pojawiły, to po prostu efekt tego, że schudłeś?


Subcarpahian napisał/a:
(może fakt, że podczas głodówki organizm nie traci energii na spalanie pokarmów) ale gdzieś około 8 dnia i później mam tak wyostrzoną pamięć i wyobraźnie przestrzenną, jaką nigdy nie udaje mi się później osiągnąć.

Skojarzyło mi się z tym, że jak 'wyłączymy' któryś ze zmysłów, to pozostałe się wyostrzają.

Subcarpahian napisał/a:
którzy nigdy w życiu nie pościli więcej niż przez okres snu a wiedzą najlepiej, że głodówka szkodzi. Wystarczy popatrzeć wstecz na ludzi z dawnej epoki (Jezus, Mahomet, Budda a także uczeni jak Pitagoras, Sokrates i wielu innych pościło okresowo). Zresztą praktycznie w każdej religii są posty.

Chyba nie muszę walić helupy po kablach żeby wiedzieć, że to bagno? No tak, skoro Jezus pościł, to i ja będę. Mnie jakieś odniesienia do religii/historycznych postaci nie przekonują. Tym bardziej, że ja postrzegam głodówkę jako oczyszczenie, unormowanie, a z czego miał się oczyszczać Jezus skoro 2k lat nie było nawet 1% syfu który jest teraz.

Subcarpahian napisał/a:
Teraz medycyna konwencjonalna uważa, że lepiej jest szprycować ludzi chemią niż dać organizmowi możliwość samowyleczenia np poprzez głodówkę (ale z drugiej strony z czego by żyli fachowcy od wypisywania recept na prawo i lewo).

Zdecydowanie się zgadzam, czasami naturalne sposoby są najlepsze. Najpierw powinniśmy spojrzeć na to co jemy.

Subcarpahian napisał/a:
Polecam wszystkim spróbowanie głodówki.

Zdecydowanie się nie zgadzam.
Na pewno głodówka nie ma sensu u młodych ludzi, szczęść źródeł mówi o 25 latach, inne o więcej niż 25. Głodówka nie jest dla ludzi którzy nie wykonali podstawowych badań i nie monitorują swojego stanu zdrowia. Poza tym główka powinna być dla ludzi którzy mają przynajmniej podstawową wiedzę w tym temacie i są świadomi swojego organizmu.


A głodować się dla płaskiego brzucha i lepszej cery, to już kompletna paranoja. Mam nadzieje, że koleżanka wyżej napisała to dla zbity.
Ostatnio zmieniony przez molooko 2013-02-24, 16:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
hexehexe 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Wiek: 32
Posty: 516
Wysłany: 2013-02-24, 17:43   

Cytat:
Skojarzyło mi się z tym, że jak 'wyłączymy' któryś ze zmysłów, to pozostałe się wyostrzają.


Właśnie, też ciekawa jestem czy by mi się pamięć wyostrzyła po głodówce. To jedna z najbardziej zachęcających ploteczek.


Cytat:
A głodować się dla płaskiego brzucha i lepszej cery, to już kompletna paranoja. Mam nadzieje, że koleżanka wyżej napisała to dla zbity.


Spokojnie, żartowałam. :lol: Po tysiącu wizyt u dermatologów, eksperymentach i obserwacjach, wiem już na 100% że dieta niestety nic a nic nie wpływa na cerę. Trucizny typu chipsy mogą ją gwałtownie pogorszyć, natomiast czegoś co ją poprawia jeszcze nie znalazłam. Nie sądzę, by i głodówka tutaj mogła coś zdziałać. Co do płaskiego brzucha- po niejedzeniu brzuch zmniejsza się,ale tłuszcz pozostaje nieruszony.
 
 
 
molooko 
Łamacz Klawiatur
nie wiem co napisać



Wiek: 28
Posty: 378
Skąd: inąd
Wysłany: 2013-02-24, 18:32   

hexehexe napisał/a:
wiem już na 100% że dieta niestety nic a nic nie wpływa na cerę. Trucizny typu chipsy mogą ją gwałtownie pogorszyć

Nie rozumie. Ja uważam, że dieta jest bardzo ważna jeśli chodzi o cerę. Próbowałaś cynku?

hexehexe napisał/a:
Co do płaskiego brzucha- po niejedzeniu brzuch zmniejsza się,ale tłuszcz pozostaje nieruszony.

Ogólnie chodzi o bilans kaloryczny. Jeśli spożywamy tyle kalorii ile organizm potrzebuje, to waga jest bez zmian. Jeśli mniej, to chudniemy. Jeśli się głodzimy to chudniemy szczególnie szybko, bo aby spalić kilogram tłuszczu musimy spalić ~ 7000-7500kalorii. Jeśli nasze zapotrzebowanie, to 2000 kcal, to łatwa kalkulacja w jakim czasie spalimy kilogram tłuszczu przyjmując 0 kcal.
Do tego dochodzi gwałtowna utrata wody oraz jedzenia zalegającego w jelitach.
Masz 24 lata, ja bym na pewno głodówki nie polecał.

Jeśli już, to można zrobić kurację oczyszczającą z metali ciężkich i innych toksyn, a później zrobić post na sokach.
Ostatnio zmieniony przez molooko 2013-02-24, 18:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tofferina
[Usunięty]

Wysłany: 2013-02-24, 18:40   

hexehexe napisał/a:
też ciekawa jestem czy by mi się pamięć wyostrzyła po głodówce. To jedna z najbardziej zachęcających ploteczek.


MIT
 
 
hexehexe 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Wiek: 32
Posty: 516
Wysłany: 2013-02-24, 19:27   

Ach, Tofferina, a takie miałam fajne złudzenie :D .


Cytat:
Masz 24 lata, ja bym na pewno głodówki nie polecał.


Czemuż? :shock: Przecież okres dojrzewania już ho ho za mną.

Cynku nie próbowałam. W sensie, co? Suplementować? Wstrzykiwać? :P


Cytat:
Jeśli już, to można zrobić kurację oczyszczającą z metali ciężkich i innych toksyn, a później zrobić post na sokach.


Ta kuracja pod kontrolą lekarza, si?

Jesteś dietetykiem czy po prostu się interesujesz?
 
 
 
molooko 
Łamacz Klawiatur
nie wiem co napisać



Wiek: 28
Posty: 378
Skąd: inąd
Wysłany: 2013-02-24, 20:09   

hexehexe napisał/a:

Czemuż? :shock: Przecież okres dojrzewania już ho ho za mną.

A co chcesz osiągnąć głodówką?

hexehexe napisał/a:
Cynku nie próbowałam. W sensie, co? Suplementować? Wstrzykiwać? :P

W sensie suplementować. Cynk często jest stosowany w kuracjach antytrądzikowych. Również dostępne są maści cynkowe, podobno bardzo skuteczne, a przy tym bardzo tanie. Należy pamiętać, że przy braniu cynku należy uzupełnić miedź. No chyba, że to chelat, wtedy podobno nie trzeba, ale jak to dokładnie z tymi chelatami jest, to ja nie wie.
Tu masz trochę info o walce z trądzikiem
http://rozanski.ch/acneinversa2002_wit.htm


hexehexe napisał/a:

Ta kuracja pod kontrolą lekarza, si?

Jesteś dietetykiem czy po prostu się interesujesz?


No, jeśli zgłębisz temat wystarczająco to sama będziesz wiedziała co i jak i gdzie. Poza tym to raczej bezpieczne rzeczy, bo to sama natura.

Nie jestem. Wiedzę w sumie też mam stosunkowo żadną :lewituje:
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-02-24, 23:44   

Na cerę to ponoć drożdże trzeba wpierniczać ;)
 
 
molooko 
Łamacz Klawiatur
nie wiem co napisać



Wiek: 28
Posty: 378
Skąd: inąd
Wysłany: 2013-02-25, 00:15   

Drożdże są bogate w witaminy z grupy B więc jak najbardziej.
Artykuł pana Ambroziaka dotyczący tej kwestii
http://slawomirambroziak....in-b-a-tradzik/
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-02-25, 00:45   

Można by tak pogłodzić tych co wyrzucają jedzenie, wyleczyliby się z marnotrawstwa.
 
 
czerwony_autobus 
Veg przez duże V



Pomogła: 17 razy
Wiek: 29
Posty: 1686
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2013-02-25, 01:17   

Ja jestem po długotrwałej kuracji końskimi dawkami witamin B (zapalenie nerwu ) i nie poprawiło to w ogóle mojej cery, więc w tych drożdzach co innego musi byćwizyty
_________________
"Kto oburza się na Hitlera, że traktował narody, które chciało mu się nazwać ''minderwertig'', tak jak my traktujemy zwierzęta, niech nie traktuje sam zwierząt tak jak Hitler ludzi!" - Hugo Steinhaus
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group